piątek, 21 września 2018

Konwencja PiS w Gdańsku



Przedstawiono i wykonano wspólne zdjęcie kandydatów PiS w wyborach samorządowych z Województwa Pomorskiego w końcowej części wojewódzkiej konwencji PiS, która odbyła się w piątek 21 września 2018 w centrum wystawienniczo-targowym AmberExpo w Gdańsku. 
Wzięli w niej udział prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier RP Mateusz Morawiecki oraz kandydat na prezydenta Gdańska z ramienia PiS Kacper Płażyński.
Na konwencję przyjechali najważniejsi działacze PiS ze struktur krajowych i lokalnych, w tym również kandydaci PiS na prezydentów pomorskich miast i burmistrzów.
Konwencję otworzył Jarosław Kaczyński, który nawiązał do kwestii historycznych naszego kraju oraz do idei pierwszej Solidarności. Prezes PiS uznał, że jego partia chce Polski demokratycznej, opartej właśnie na solidarności i na patriotyzmie.
Kandydat PiS na prezydenta Gdańska Kacper Płażyński mówił o konieczności zmian w gdańskim samorządzie. Przypomniał, że pod jego rządami, zadba on w Gdańsku m. in. o dzieci i osoby starsze. Zadeklarował się wybudować 10 żłobków i 5 przedszkoli oraz 10 domów dziennej opieki dla seniorów.
O wiele większe nakłady przeznaczy Kacper Płażyński na sport szkolnej młodzieży i dzieci, bo w tym też upatruje aspekty zdrowotne. Obiecał wyremontować 800 mieszkaniowych pustostanów i rozpocząć budowę tysiąca nowych mieszkań komunalnych. Retorycznie zapytał, dlaczego Gdańsk nie przystępuje do programu Mieszkanie plus?
Premier Polski Mateusz Morawiecki powtórzył słowa Płażyńskiego, że „nie ma w Polsce ludzi niepotrzebnych”, które to słowa są mottem działania Prawa i Sprawiedliwości. Premier położył nacisk na konieczność rozwoju gospodarki morskiej, która przecież stanowi koło zamachowe dla rozwoju całej polskiej gospodarki. Na samą rozbudowę portu w Ustce zostało przeznaczone 190 mln zł, ale tymi nakładami zostaną też objęte pozostałe polskie porty. Za sukces uznał niedawne przejęcie w polskie ręce Stoczni Gdańskiej.
Wystąpienie premiera Morawieckiego co rusz było nagradzane oklaskami. Premier zapowiedział, że zostaną przekazane fundusze na rozbudowę dróg krajowych i lokalnych, tu na Wybrzeżu na S-6 i krajową nr 22. Na te zadania najwięcej, bo aż 6,5 mld zł zostanie przeznaczone właśnie dla gdańskiego Pomorza, co stanowi 10 proc. całości nakładów na ten cel. Rząd przeznaczył 500 mln zł na nowe ośrodki sportowe w Polsce i na budowę nowych domów dla seniorów.
Morawiecki kilka razy nawiązał do piątkowej wizyty w Gdyni i przedstawionej mu perspektywy rozwoju zwłaszcza gospodarki morskiej przez kandydata na prezydenta tego miasta Marcina Horałę.
Pomorscy parlamentarzyści z zadowoleniem przyjęli zapowiedzi premiera Morawieckiego, że wyremontowanych zostanie na Pomorzu 21 dworców kolejowych m.in. w Jastarni, Helu czy Starogardzie Gdańskim.

Prezydenci 12 największych miast apelują do rządu


Apelujemy o przyznanie metropoliom pierwszoplanowej roli w polityce kraju” - to główna teza apelu prezydentów 12 największych polskich miast, który został przedstawiony ma konferencji prasowej drugiego dnia VII. Kongresu Smart Metropolia, odbywającego się w dniach 20-21 września 2018 w Gdańsku.
Polska w aspekcie terytorialnym musi oprzeć swój rozwój na dwóch filarach: rozwoju największych ośrodków wzrostu, czyli metropoliach oraz na polityce poszerzania tych korzyści na resztę kraju czyli na regiony. Silne metropolie nie są zagrożeniem dla rozwoju pozostałych obszarów kraju, ale ich jedyną szansą na rozwój – zapewniali zgodnie członkowie zarządu Metropolii Gdańskiej – wójt Pruszcza Gdańskiego Magdalena Kołodziejczak, burmistrz Nowego Dworu Gdańskiego Jacek Michalski oraz Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.
- Polityka metropolitalna nie może zmieniać się co kadencję. Dlatego apelujemy także do wszystkich kandydatów na prezydentów największych polskich miast, aby pamiętali o tym po wyborze na te ważne i odpowiedzialne funkcje – apeluje Paweł Adamowicz. Prof. Grzegorz Gorzelak uznał, iż kandydaci na prezydentów polskich miast powinni zdać sobie sprawę, że miasta to dużo więcej niż chodniki i dzielnice. To one de facto decydują o rozwoju Polski.
Apel podkreśla, że zgodnie z zapisami Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju (tzw. Planu Morawieckiego) po 2020 roku ruszyć ma program „ZIT Plus”. Prezydenci uważają, że niezbędnym jest, aby Obszary Metropolitalne (tzw. Związki ZIT) pozostały Instytucjami Pośredniczącymi wdrażającymi fundusze unijne w Polsce.
Metropolie to największy blokowany obecnie zasób rozwojowy w Polsce - wyłącznie z powodów politycznych.” - twierdzi poseł Nowoczesnej i były marszałek Marek Sowa. „Państwo powinno przeprowadzić na ten temat poważną debatę! Ustawa śląska była stricte polityczna. Wy nie zrobiliście? To my zrobimy. Miejmy nadzieję, że będzie ona choćby pretekstem do dalszych działań”.
- Polsce potrzebne są obszary metropolitalne, rozumiane jako silne obszary miejskie, które w znaczący sposób i w ramach partnerskiego działania oddziaływają na swoje otoczenie – twierdzi poseł do Parlamentu Europejskiego Jan Olbracht.
W ramach kongresu przyznano coroczne Nagrody Smart Metropolii przyznawane przez Zarząd OMGGS, które w 2018 roku otrzymali Jan Olbrycht (w kategorii Ambasador metropolii), Marta Siciarek (twórczyni Centrum Wsparcia Imigrantów w Gdańsku (Lider zmiany) oraz marszałek pomorski Mieczysław Struk (Partner w działaniu).
Unia Metropolii Polskich powstała w 1990 roku zgodnie z koncepcją, że w Polsce powinno istnieć 12 regionów administracyjnych, wokół 12 miast, jako biegunów trwałego rozwoju.

Wspólny bilet dla całego Pomorza /!/


Smart Metropolia, to największa konferencja na temat obszarów metropolitalnych w Polsce. Tegoroczna, jej już siódma edycja, odbywa się w dniach 20 - 21 września w gdańskim AmberExpo. Najistotniejszym dla mieszkańców Pomorza było – w mojej ocenie - wystąpienie Ryszarda Świlskiego, wicemarszałka województwa pomorskiego. Mówił on głównie o transporcie publicznym, czyli o projekcie wspólnego biletu: - Nie zamykamy się w granicach metropolii, interesuje nas wspólny bilet na obszarze całego województwa. Podpisaliśmy porozumienie w tej sprawie m. in. ze Słupskiem, Starogardem, Tczewem i już w październiku 2018 pilotaż tego projektu stanie się faktem. Marszałek Świlski zaprezentował zebranym na sali identyfikatory, które pojawią się w pojazdach komunikacji miejskiej. Będą one zaproszeniem dla pasażerów do udziału w pilotażu.
- Wystarczy, że podróżni ściągną aplikację i zeskanują kod z identyfikatora, by wziąć udział w teście systemu. Docelowo pasażerowie w naszym województwie nie będą się już przejmowali tym, kto będzie rozliczał poszczególne składowe ceny ich podróży - tłumaczył Ryszard Świlski. - W najbliższy poniedziałek tj. 24 września, sejmik województwa pomorskiego, a później rady miasta w Gdańsku i Gdyni, podejmą uchwały w sprawie przekazania kompetencji związanych z prowadzeniem transportu publicznego do wspólnej spółki. To umożliwi nam aplikowanie o ponad 100 mln zł na realizację całego systemu i wierzę że w tym przedsięwzięciu jesteśmy skazani na sukces, powiedział wicemarszałek Świlski.
O doświadczeniach funkcjonującego formalnie już od 1995 roku Regionu Metropolitalnego Hamburg mówiła Susanne Metz, dyrektor generalna ds. planowania i rozwoju przestrzennego tej niemieckiej metropolii. Pięciomilionowa hamburska metropolia rozciąga się na obszarze: czterech landów, 17 powiatów, dwóch tzw. miasta pozapowiatowych oraz Hamburga. Według prelegentki główną ambicją współczesnych metropolii powinno być połączenie dwóch ideałów - stworzenie miejsca,w którym po prostu dobrze się żyje, a jednocześnie tętniącego życiem gospodarczym. Do Hamburga dla zapoznania się z życiem na wsi sprowadza się np. stado owiec, które wzbudzają ogromne zainteresowanie zwłaszcza wśród dzieci (co ukazuje powyższy slajd).
Podczas jednej z debat pn. Metropolie wspólna sprawa, jej niektórzy uczestnicy pomylili swoje role. Mieli oni głównie odpowiadać na zadawane internetowo przez uczestników konferencji ciekawe pytania, wyświetlane na dużym ekranie. Prowadzący debatę w ogóle nie panował nad sytuacją. Sam produkował się z kwadrans, a jak oddał głos Igorowi Zachariaszowi, zastępcy Dyrektora Biura Unii Metropolii Polskich z Uczelni Łazarskiego, to ten czytając z kartek o jakiś zaszłościach, wypełnił niemal cały czas przeznaczony na tą i tak już przedłużoną o kwadrans debatę. Wniosek, prowadzącymi debaty powinni być dziennikarze, najlepiej radiowi!

Rowerami z Tarnowa do Gdańska...


Wraz z dwoma rowerzystami z Tarnowa, którzy po pokonaniu prawie 800 km dojechali do Gdańska Brzeźna, gdzie ich spotkałem, wspólnie podjechaliśmy do główek portu gdańskiego. Koniecznie chcieli przedostać się przez kanał portowy na Westerplatte. Okazało się, że najbliższy tramwaj wodny odpływa dopiero po godz. 18, a oni o godz. 20 mają powrotny pociąg do Tarnowa. Dojechanie na Westerplatte odłożyli na następny raz.
Wspólnie wróciliśmy do nasady mola w gdańskim Brzeźnie, gdzie Kuba i Jacek kupili sobie pamiątki. Zgadnijcie co wybrali? Zdecydowali się na szklane kieliszki z wyrytymi pięknymi wizerunkami najbardziej charakterystycznych obiektów dla Gdańska.
Jeszcze przed wyruszeniem na gdański dworzec PKP, na chwilę od prawej Kuba i Jacek siedli na ławce, aby nabrać sił przed czekającą ich nocną podróżą pociągiem na południe Polski. Dowiedziałem się od nich, że szczególnie im się podobała ścieżka rowerowa z Władysławowa na Hel, gdzie też dotarli. Dziennie pokonywali po około 100 km, a spali pod namiotami w lasach. Przez cały tydzień rowerowej wyprawy byli zdani głównie na suchy prowiant. Najbardziej są spragnieni zjedzenia ciepłych domowych potraw.

„Tylko szum fal nie przemija...”


Kandydatów na radnych Miasta Gdańska i do sejmiku województwa pomorskiego przedstawił Kacper Płażyński, kandydat PiS na prezydenta Miasta Gdańska, na zakończenie prawie 1,5 godzinnego spotkania przedwyborczego w dzielnicy Zaspa-Rozstaje. Ci kandydaci to, od lewej Jarosław Iwaszkiewicz, Elżbieta Strzelczyk, Sonia Górniak, Jan Kantak z Ministerstwa Sprawiedliwości, Barbara Imienowska oraz Zbigniew Wnuk. Ten ostatni jako „kiełbasę wyborczą” rozdał uczestnikom spotkania swój tom wierszy z dedykacją, wydany w 2017 roku pt. „Tylko szum fal nie przemija...”
Dzięki tylko poczcie pantoflowej, na spotkanie przedwyborcze z cyklu „Lepiej w dzielnicy” z kandydatem na prezydenta Gdańska Kacprem Płażyńskim, do Osiedlowego Klubu Rozstaje 20 sierpnia 2018 o godz. 20,00 przybyło łącznie 78 osób. Ponoć ponad 20 rozwieszonych na osiedlu Rozstaje plakatów zostało zerwanych.
Uczestnicy spotkania byli wyjątkowo aktywni i zadali sporo pytań. Dla przykładu Daniela Rutkowska (na zdjęciu) zwróciła uwagę na to, że w Gdańsku kto inny zarządza pojazdami komunikacji miejskiej, kto inny przystankami, a jeszcze kto inny utrzymaniem ich czystości. Dlaczego miejskie tereny zielone zajmują deweloperzy? Zofia Marcinkowska dopytywała się, kiedy zostanie wyremontowany Dworzec Autobusowy PKS w Gdańsku, który powinien być wizytówką miasta?
Kandydat na prezydenta Gdańska Kacper Płażyński odparł, że w naszym mieście na utrzymanie terenów zielonych przeznacza się rocznie 26 zł w przeliczeniu na mieszkańca, w Poznaniu 76 zł, we Wrocławiu 140 zł, a w Krakowie aż 170 zł. Jak zostanie wybrany na włodarza miasta, znacznie zwiększy te nakłady. Co do Dworca Autobusowego, to powiedział, że został on sprzedany deweloperowi Górski. Chciałby zobaczyć treść zawartej umowy, czy nabywca istotnie nie powinien ten dworzec wyremontować, bo jego obecny stan jest fatalny.
Uczestnicy spotkania przedwyborczego dowiedzieli się od kandydata Kacpra Płażyńskiego, że jak zostanie wybrany na prezydenta Gdańska, to on planuje wybudować na Zaspie nieopodal Szkoły Podstawowej nr 48 dom dziennej opieki dla 40 osób starszych, samotnych i schorowanych, którzy wymagają całodobowej opieki lekarskiej. Przy ulicy Ciołkowskiego miałby powstać nowy żłobek dla 100 najmłodszych mieszkańców dzielnicy. Został by też zrewitalizowany i zmodernizowany Park Millenium z nowoczesną i bezpieczną małą architekturą, aby służył celom integracyjnym dla lokalnej społeczności.
Kacper Płażyński, kandydat PiS na prezydenta Gdańska został poproszony o zapoznanie się ze złym stanem sanitarnym przy osiedlowym Ośrodku Zdrowia. Niektórych zaskoczyło, że chętnie się na to zgodził. Młode osoby z jego sztabu zapowiedziały, że skoro zrywane są plakaty, to kolejne spotkanie przedwyborcze na bratnim osiedlu Zaspa Młyniec odbędzie się w Domu Kultury w sobotę 29 września w godzinach od 12 do 13,30.

środa, 19 września 2018

Trojaczki dziewczynek też się wzajemnie biją...

Na zdjęciu od lewej: Łucja, Amelia i Klara - to imiona trojaczków, które spotkałem u nasady mola w Gdańsku Brzeźnie. Od sympatycznych i rozmownych rodziców tej trójki rodzeństwa dowiedziałem się, że mieszkają niedaleko od mola, bo na osiedlu Przymorze. Specjalnie zamówionym wózkiem, często tu przyjeżdżają na spacery, zwłaszcza teraz kiedy jest tak ciepło. Gdy spytałem czy siostry się biją, usłyszałem odpowiedź twierdzącą. - Owszem bawią się grzecznie, są mile wobec siebie, ale przychodzi taki moment, nawet trudno ustalić jego przyczyny, że raptem się drapią, gryzą i płaczą. A po chwili agresja ustępuje i ponownie mile się bawią, powiedziała mi mama dziewczynek.
Kiedy spytałem czy wiedzą o tym, że 47 lat temu, dokładnie 12 maja 1971 r., w Gdańsku przyszły na świat pięcioraczki, oboje rodziców trojaczków odparło, że owszem o tym słyszeli, chociaż jeszcze ich nie było na świecie. A przypomnijmy, iż były to pierwsze pięcioraczki w Polsce, a ósme na świecie. Jak wówczas donosiły media, poród w Instytucie Położnictwa i Chorób Kobiecych Akademii Medycznej przy ul. Klinicznej w Gdańsku Wrzeszczu zaczął się o godzinie 10.50. Pierwszy urodził się Adam, po kwadransie Piotr, a następnie - w pięciominutowych odstępach - Roman, Agnieszka i Ewa. Młodzi Rychertowie ważyli odpowiednio 1780, 1380, 2000, 1810 i 1460 gramów.
Szczęśliwą mamą tych pięcioraczków była 32-letnia Leokadia Rychert, robotnica oddziału Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców 'Społem' w Pruszczu Gdańskim. Ojcem zaś Bronisław Rychert, podoficer Wojska Polskiego, Pięcioosobowe rodzeństwo Rychertów unika rozgłosu i nie zależy im na kontakcie z mediami. Czworo z nich nadal jest związanych z Trójmiastem.
Zdjęcie już dorosłych gdańskich pięcioraczków wykonał dobrze mi znany fotoreporter Janusz Uklejewski.

Mizerna frekwencja radnych 34 Rad Dzielnic Gdańska

Podczas spotkania w ramach Gdańskiego Tygodnia Demokracji, jakie odbyło się w Europejskim Centrum Solidarności we wtorek 18 września 2018, aż 16 radnych z ośmiu dzielnic Gdańska na 34 istniejące, zostało wyróżnionych Medalem Prezydenta Miasta Gdańska. Zostały one przyznane w ramach obchodów 100-lecia Niepodległości Państwa Polskiego, za wkład pracy radnych dzielnicowych, ich zaangażowanie oraz społeczną postawę na rzecz wspólnoty lokalnej.
Swój mandat w 34 dzielnicach Gdańska pełni obecnie 552 radnych dzielnicowych. Na podsumowanie mijającej czteroletniej kadencji, na zaproszenie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, do ECS przybyło zaledwie niespełna... 70 radnych dzielnicowych. Frekwencja iście fenomenalna /!/ Około 12 procentowa /!/
Z powołanej dopiero w 2018 roku mojej Rady Dzielnicy Zaspa Rozstaje, w spotkaniu na 15 radnych uczestniczyło tylko 5 osób (część na powyższym zdjęciu).
W obawie o frekwencję przy najbliższych wyborach samorządowych w Polsce, nie zdziwiło mnie zatem przytoczenie przez gospodarza Miasta Pawła Adamowicza, że było 86 proc. frekwencji podczas ostatnich wyborów w Szwecji i aż 90 proc. w Holandii. A u nas w kraju będzie wielki sukces, jeśli przekroczy się 50 proc., a na to się nie zanosi, czego potwierdzeniem może być absencja gdańskich radnych dzielnicowych na spotkaniu w ECS.
Podsumowanie kadencyjnej działalności rad dzielnic, było także okazją do zapowiedzenia przez Pawła Adamowicza powstającej publikacji pt. „Gdańskie dzielnice. Tu mieszkam, tu działam”. Ma ona stanowić swoiste vademecum, rodzaj przewodnika dla obecnych i przyszłych radnych dzielnic, którzy zdecydują się kandydować.
Nieliczni uczestnicy spotkania dowiedzieli się, że publikacja ta będzie liczyć ponad 700 stron i opisane w niej będą wszystkie 34 dzielnice, np. ze spisem nazw ulic oraz ich położeniem, rysem historycznym, demografią, założeniami urbanistycznymi i architektonicznymi, a także z wykazem placówek oświatowych i kulturalnych. To sążniste dzieło będzie wskazywało kierunki rozwoju poszczególnych 34 dzielnic, jak i wspomni o inwestycjach zrealizowanych w ramach Budżetu Obywatelskiego. Skorzystać z niej będą mogli również zainteresowani mieszkańcy, bo publikacja będzie ogólnodostępna, a egzemplarze znajdą się m.in. w publicznych bibliotekach i Urzędzie Miejskim.
Spotkanie niespełna 70 radnych dzielnicowych na funkcjonujących 552 w 34 gdańskich dzielnicach, uatrakcyjnił występ Grupy Tanecznej Fundacja Świat Wrażliwy z dzielnicy Siedlce.
Grupa liczy 10 osób, ale wystąpiła w okrojonym 7-osobowym składzie z jednym „rodzynkiem” Ryszardem Kierzkowskim. Siedzący w pierwszym rzędzie Paweł Adamowicz – jak zauważyłem - podrygując wykazał się dobrym wyczuciem rytmu.
Po części oficjalnej nielicznych radnych w ilości około 70 osób zaproszono na poczęstunek. Skorzystali z niego na powyższym zdjęciu od lewej: Mieczysław Kotłowski (dyrektor Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni), Krzysztof Nowotarski, przewodniczący Zarządu Rady Dzielnicy Kokoszki oraz Wiesław Galikowski, (dyrektor ds. planowania i budżetu w Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska).
Restauracja Amber Side przygotowała w ECS poczęstunek dla 400 osób. I tak wzięto poprawkę, że 152 radnych dzielnicowych Gdańska nie przyjdzie na to spotkanie.
Ta zdecydowana większość radnych dzielnicowych, która zlekceważyła zaproszenie prezydenta Gdańska, niech tego pożałuje, bo poczęstunek był bardzo smaczny.
Oprócz schabu na zimno i pysznych kanapek, największym wzięciem cieszył się sernik i mus chałwowy z wiśniami i dodatkiem jeżyn.
Wśród tych nielicznych, bo prawie 70 na 552 radnych dzielnicowych, dostrzegłem mojego dobrego znajomego, sędziego PZPN Tadeusza Michalskiego (na zdjęciu z prawej z Wyspy Sobieszewskiej), który od kilku lat sędziuje mecze podczas cyklicznych turniejów piłkarskich „Do przerwy 0:1”. Są one organizowane przez Andrzeja Kowalczysa, mieszkańca Zaspy Rozstaje, obecnego radnego Rady Miasta Gdańska, któremu też kończy się 4-letnia kadencja.
W spotkaniu w ECS i to wraz z rodziną, uczestniczył Tomasz Strug, przewodniczący Rady Dzielnicy Oliwa. Dziecięcym podwójnym wózkiem wzbudzał spore zainteresowanie radnych.
Ciekawskim wyjaśniam, że przewodniczący Rady Dzielnicy Oliwa Tomasz Strug wraz z żoną Stellą mają trójkę dzieci, 2,5 letnią Marysię oraz parkę bliźniaków 5-miesięczną Hanię i Henia.