niedziela, 12 marca 2017

Najwięcej nagród dla czeskiego chóru z Pragi

Gala w auli Politechniki Gdańskiej oraz rozdanie nagród zwieńczyły trzydniowe zmagania konkursowe uczestników VI Gdańskiego Międzynarodowego Festiwalu Chóralnego. To muzyczne święto zgromadziło znakomite chóry z Czech, Litwy, Łotwy, Polski i Rosji. Nagrodę rektora PG otrzymał Libor Sladek, dyrygent czeskiego chóru Pueri Gaudentes z Pragi.
Chór z Pragi (na powyższym zdjęciu) otrzymał też złoty dyplom, przyznany przez międzynarodowe jury, któremu przewodniczył prof. Vytautas Mskinis z Litwy. Chór ten otrzymał również srebrny dyplom w kategorii B.

W kategorii B, chóry o głosach równych dorośli - męskie i żeńskie (min. 16 śpiewaków), srebrnym dyplomem wyróżniono także Rīgas Tehniskās Universitātes Sieviešu Koris “Delta” (Ryga, Łotwa).
W kategorii C, chóry młodzieżowe 14-19 lat (min. 20 śpiewaków) dyplom otrzymał Chór Szkolny “Cantus” (Golub-Dobrzyń, Poland).

W kategorii D, chóry dziecięce młodsze 6-12 lat (min. 20 śpiewaków), srebrny medal przypadł chórowi Sczastje (Kaliningrad, Rosja).
W kategorii E, chóry kameralne (10-24 śpiewaków) - kategoria otwarta, brązowy dyplom otrzymał Chór Sentito (Wołomin, Poland)

Brązowy dyplom otrzymał Chór Mieszczan Gdańskich (Gdańsk, Poland), który w 2010 roku obchodził jubileusz 10-lecia istnienia.

Brązowy dyplom dla chóru Cantus Laudabilis (Warszawa, Poland),

Srebrny dyplom przypadł dla chóru Ave Musica (Kejdany, Litwa).

Publiczność największymi oklaskami nagrodziła występ Chóru Politechniki Gdańskiej.

Chór Politechniki Gdańskiej w około 70-osobowym składzie wystąpił na gali jako pierwszy, znakomicie wykonując kilka bardzo trudnych utworów. Publiczność, w tym i piszący tą relację, przy jednym z utworów odniosła wrażenie, że chór wydobywając z siebie dźwięki militarne, zamienił się w wojsko, kroczące w pełnej zbroi.

sobota, 11 marca 2017

Trwa rejestracja na Nowe Trendy w Turystyce 2017

Rewelacja! Te pochwały kieruję do informatyków, którzy opracowali bardzo ciekawą i łatwą w obsłudze stronę internetową jednego z najważniejszych i największych wydarzeń branży turystycznej w Polsce – konferencji Nowe Trendy w Turystyce. Jej już ósma edycja odbędzie się w Gdańsku, w Europejskim Centrum Solidarności, w piątek 31 marca 2017. Czas do rozpoczęcia tej konferencji, co do sekundy, odmierza umieszczony na tej stronie zegar. Wystarczyło, że kliknąłem we wskazane na monitorze miejsce i po chwili na mego maila otrzymałem potwierdzenie akredytacji.
Gratulacje należą się także wystylizowanemu na włoskiego amanta Michałowi Brandtowi (na powyższym zdjęciu), koordynatorowi ds. mediów tej imprezy, bo akredytowanie i wyszukiwanie różnych informacji to sama przyjemność. Są odrębne działy, jak: rejestracja, program, prelegenci, konkurs TTA, strefa wystawcy, Study Tour czy Gdańsk na weekend. Przyznam, że z czymś podobnym spotkałem się już przy akredytacji na niektóre międzynarodowe imprezy organizowane w Sopocie.
Porównując, jakże z czymś innym mamy do czynienia w Gdyni. Jak akredytowałem się również poprzez internet na aktualnie odbywające się trzydniowe Kolosy (10-12 marca), to wynajęta do obsługi firma agencyjna Mart z Krakowa, wymagała wydrukowania, wypełnienia, opieczętowania, skanowania i mailowania formularza akredytacyjnego. To jest spełnienia tej całej już przestarzałej biurokracji. I po wysłaniu formularza otrzymałem odmowę akredytacji, ze stwierdzeniem, że wstęp dla publiczności, w tym jak rozumiem i dla dziennikarzy jest... wolny.
„Gościnne' miasto mego urodzenia nawet nie użyło słowa przepraszamy, ale do ustawienia się w długą kolejkę oczekujących na wejście na imprezę podróżniczą owszem odesłało.... 
Dziękuję, nie skorzystam. Już wolę bez problemów pójść na przesłuchania VI Gdańskiego Międzynarodowego Festiwalu Chóralnego, odbywającego się w dniach 10-12 marca 2017, oraz na niedzielną galę w auli Politechniki Gdańskiej.

piątek, 10 marca 2017

Konwencja wójtów, burmistrzów i prezydentów województwa pomorskiego

Dwudziesta siódma rocznica uchwalenia „Ustawy o samorządzie gminnym” i wypracowanie wspólnego stanowiska przed zaplanowaną na 16 marca 2017 roku w Warszawie krajową konwencją przedstawicieli samorządów, to główne punkty spotkania, które odbyło się w piątek, 10 marca, w AmberExpo, siedzibie Międzynarodowych Targów Gdańskich.
Uczestnicy gdańskiego spotkania przy wejściu na salę obrad podpisywali listę obecności. Na powyższym zdjęciu z prawej listę podpisuje Ryszard Kalkowski, wójt gminy Szemud,
Samorządowcy składali też swoje podpisy na dużym obrysie mapy województwa pomorskiego. Specjalnie przyjechali oni do Gdańska z uwagi na wystosowany poniższy apel: „Uważamy, że w obecnej sytuacji, w której bezprecedensowy sposób łamie się kolejne podstawy konstytucji, nie zachowuje elementarnych podstaw demokracji i nie dokonuje się konsultacji w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, nasz głos powinien mocno wybrzmieć – tak, żeby w trakcie ogólnopolskiego spotkania 16 marca w Warszawie silna reprezentacja pomorskiego samorządu odegrała ważną rolę w stawianiu silnego oporu złym zmianom”. Tak deklarują zapraszający na pomorski konwent: Paweł Adamowicz - prezydent Gdańska; Mirosław Czapla - starosta malborski; Arseniusz Finister - burmistrz Chojnic; Jacek Karnowski - prezydent Sopotu; Andrzej Krzysztofiak - burmistrz Kwidzyna; Michał Piaseczny - burmistrz Rumi oraz Mieczysław Struk - marszałek województwa pomorskiego.
Na początek głos zabrał prezydent Gdańska: - Uczyliśmy się tego, czym jest samorząd. Robiliśmy rzeczy elementarne i podstawowe, by później skutecznie pozyskiwać środki europejskie. To, że dzisiaj Polska jest krajem, który oczarowuje przybyłych z zagranicy, to zasługa moja i twoja – zwracał się do zgromadzonych samorządowców Paweł Adamowicz. Prezydent wskazywał też, że bierność wobec działań rządowych nie jest skutecznym sposobem reakcji: – Odrzućcie małe stabilizacje życiowe i myślenie, że jakoś to będzie. Dzisiaj nie ma stania z boku. Nie chodzi o to, kto popiera jaką partię, ale o obronę fundamentalnych zasad państwa demokratycznego – apelował Adamowicz. Zachęcał do udziału w krajowym konwencie przedstawicieli samorządów 16 marca w Warszawie. - Wspólnie wyjdźmy na ulicę – zachęcał.
W podobnym tonie wypowiedział się Bogdan Borusewicz, wicemarszałek Senatu: – Ograniczenie kadencyjności wraz z kadencjami liczonymi do tyłu to złamanie prawa, ale większym złamaniem prawa jest odebranie biernego prawa wyborczego obywatelom: wybierać i być wybieranym. Jest to podstawowe prawo europejskie, mówił Borusewicz. - PiS przejmuje sądy, próbował przejąć Unie Europejską, ale się nie udało. Samorząd jest podstawą demokracji. My was nie ochronimy, możemy zablokować tylko jedną mównicę. Wy musicie sami się obronić. PiS dąży do centralnego zarządzania krajem. Już dominuje nad parlamentem i może wszystko przegłosować, nawet ustawę o samorządzie i o ordynacji wyborczej. Ale PiS na Unii Europejskiej złamał sobie zęby i może je również złamać na samorządzie.
Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, wskazał zaś na paradoks oskarżeń o koterie samorządowców: – 27 lat temu uczyliśmy się samorządności, następnie wiele decyzji powstawało w konsultacji z mieszkańcami. Korzystaliśmy z podpowiedzi, z wielu dobrych praktyk. Dziś obóz rządzących mówi nam, że samorząd to takie małe państewka, to kliki, synekury, koterie – to uwłacza tym, którzy zmieniali polską rzeczywistość. A mówią to ci, którzy przejęli tak wiele stanowisk – konstatował Struk pokazując publicznie długą listę dokonanych ostatnio personalnych zmian. – Obywatele są kompromitowani na każdym kroku. Musimy mówić naszym mieszkańcom, jakie będą konsekwencje centralizacji samorządności. - Nie dla partii panów! Nie będziemy siedzieć cicho! Zapamiętajcie z imienia i nazwiska tych, którzy obecnie demolują Polskę!
Głos poparcia dla samorządności usłyszeliśmy z ekranu od Zbigniewa Canowieckiego, prezesa Pracodawców Pomorza. – Reforma samorządowa niegdyś pokazała, że wielu z nas chce działać na rzecz społeczeństwa. Ujawniła dobrych menedżerów. Tylko współpraca z samorządem daje taki duży rozwój. Popatrzmy na tysiące przedsiębiorców, którzy funkcjonują na terenie województwa pomorskiego. Uważam, że wspieranie Polski samorządowej jest obowiązkiem i nakazem każdego z nas – stwierdził Canowiecki.
Jacek Karnowski, prezydent Sopotu: – Czas, żeby powtórzyć słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego: non possumus. Za te słowa poszedł do więzienia. Przykro patrzeć, jak ktoś powoli rujnuje Polskę. Przykro też się patrzy na reformę edukacji. Nie możemy już czekać. Musimy poprzeć nauczycieli i pomóc im w zbiórce podpisów pod zwołanie referendum i stanąć za sobą murem, bo jak możemy się domyślać, będziemy pokazywani z najgorszej strony – przekonywał Karnowski. - Przyszedł czas protestować i wyjść na ulicę, prezydenci, burmistrzowie i wójtowie wraz z mieszkańcami. PiS tylko naszej siły się przestraszy. Apeluję o czynne sprzeciwianie się PiS!
Przewodnicząca pomorskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego, Elżbieta Markowska, również wskazywała na kwestię edukacji: – Doskonale pamiętam ten okres, kiedy przystępowaliśmy do prac w obszarze tak ważnym, jakim jest edukacja. Przecieraliśmy szlaki, wypracowywaliśmy działania, szukaliśmy nici porozumienia. Uczyliśmy się, jak interpretować prawo samorządowe. Dziś jednak z niepokojem patrzymy na reformę edukacji, w której niszczy się nasze starania. Nie burzmy systemu edukacji, a go doskonalmy, zaapelowała Markowska. Uznała też, że wybrany ponownie Donald Tusk, człowiek z Pomorza i Kaszub, nie doprowadzi do marginalizacji Polski.
Na podobne zagrożenia związane z ingerencją w działania samorządów zwrócił uwagę Ryszard Kalkowski, wójt gminy Szemud, przypominając słowa któregoś ze znanych polityków, że my Polacy możemy się bać samych siebie. Kalkowski podziękował tym, którzy tworzyli samorząd przez ostatnie 27 lat: – Samorząd ma spełniać oczekiwania mieszkańców, być blisko ludzi, a to może realizować tylko osoba, którą wybierają mieszkańcy.
Andrzej Zwara, członek Naczelnej Rady Adwokackiej powiedział, że władza centralna powinna zasięgać opinii i konsultować swoje decyzje ze społeczeństwem. Zapewnił zebranych, że w myśl konstytucji adwokatura poprze samorządowców w ich demokratycznych działaniach.
W drugiej części spotkania, przy zdziesiątkowanej prawie o połowę sali, tj. do około setki osób, przeprowadzono debatę Samorząd – młodość kontra doświadczenie. Moderatorem debaty był prof. Cezary Olbracht-Prądzyński z UG, a jej uczestnikami Aleksandra Dulkiewicz, była radna miasta Gdańska i – już wkrótce - zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki gospodarczej, Grzegorz Gołuński, burmistrz Kartuz, Magdalena Kołodziejczak, wójt gminy Pruszcz Gdański oraz Michał Piaseczny, burmistrz Rumi. Zabierający głos doceniali to, że dzięki samorządom zaktywizował się nowy typ działaczy – ludzi, którzy mają zdolności menedżerskie i łączą myślenie przyszłościowe z inicjatywnością w swojej społeczności. Doceniono też wzrastającą rolę kobiet w aktywności samorządowej.
Jako przedostatni głos zabrał Cezary Olbracht-Prądzyński, kładąc nacisk na to, że dzisiejsza polityka samorządowa wymaga od władz autentyczności, szanowania demokratyczności, widoczności w środowisku i odejściu od języka technokratycznego. Niezwykle istotny jest też nieustanny wysiłek w kształtowaniu postawy obywatelskości. - Nie może być nuty fałszu w naszych działaniach, bo on skieruje się przeciw nam. Silna doza autokrytycyzmu musi być w nas. PiS każdemu nosa utrze. Dlatego musimy się kierować ważną maksymą życiową, działajmy ani tchórzliwie, ani zuchwale!
Na zakończenie, zgromadzonym za przybycie podziękował prezydent Adamowicz. – Musimy być pozytywną alternatywą dla PiS. Za mało robimy co do edukacji lokalnych społeczności. I dlatego musimy inwestować w obywateli. Nikt się nie rodzi demokratą ani obywatelem, ale staje się nim w toku nabywania wiedzy i umiejętności. I to jest też wasza rola – podsumował Adamowicz.
W spotkaniu samorządowców uczestniczyła młodzież szkolna z XV LO im. Zjednoczonej Europy na gdańskiej Zaspie.

czwartek, 9 marca 2017

Prezydent Gdańska wyświęcony na Wyspie Spichrzów

Wmurowanie aktu erekcyjnego pod inwestycję o nazwie Granaria na północnym cyplu Wyspy Spichrzów odbyło się w południe 9 marca 2017. Poświęcenia placu budowy, a przy okazji niektórych prominentów, dokonał Metropolita Gdański Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź. Najwięcej kropel święconej wody spadło na głowę głównego włodarza miasta.
W Spichlerzu Deo Gloria przy ul. Chmielnej 9, jako pierwszemu zaszczyt podpisania aktu erekcyjnego w pięciu egzemplarzach, przypadł Pawłowi Adamowiczowi, prezydentowi Gdańska.
Przybyłym licznym gościom, prowadzący spotkanie red. Sławomir Siezieniewski z TVP, odczytał treść aktu erekcyjnego.
Czytamy w akcie erekcyjnym m.in.: „Mając na względzie rozwój miasta Gdańska i dobro jego Mieszkańców niniejszym zostaje wmurowany akt erekcyjny pod inwestycję o nazwie Granaria, zlokalizowaną na północnym cyplu Wyspy Spichrzów.
Wyspa Spichrzów to miejsce wyjątkowe, gdzie wielowiekowa historia spotyka się ze współczesnością. Intencją władz miasta oraz inwestora jest połączenie ducha tej tradycji z nowoczesną przestrzenią miejską. Jej właściwy rozwój będzie służył pięknu Gdańska, wygodzie jego Mieszkańców i satysfakcji wszystkich odwiedzających ten teren”.
W uroczystości, podczas której można było się zapoznać z architektoniczną wizją zabudowy Wyspy Spichrzów, udział wzięli przedstawiciele inwestorów – partnerów Miasta: Bartłomiej Hofman i Wojciech Ciurzyński z Konsorcjum IMMOBEL & MULTIBUD. Konsorcjum reprezentowała Spółka Granaria Development Gdańsk, w imieniu której pod aktem podpisali się Jan Kurbiel i Marcin Malka. Partnerem inwestycyjnym Konsorcjum jest UBM Hotel Granary – w jej imieniu podpis pod aktem erekcyjnym złożyli Peter Obernhuber i Sebastian Vetter.
W podzięce za pomoc w przygotowaniu i uzyskaniu aż 306 niezbędnych uzgodnień i decyzji oraz po wielu latach przymiarek co do podjęcia tej budowli i wreszcie ruszenia z tą inwestycją, prezydent Gdańska otrzymał od przedstawicieli inwestorów makietę planowanego zespołu hotelowego o 240 pokojach i budynków mieszkalnych.
W intencji powodzenia tej inwestycji, poświęcenia placu budowy dokonał Metropolita Gdański Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź.
Akt erekcyjny umieszczony w nierdzewnej tubie wmurowano w ceglany, zachowany od drugiej wojny światowej mur jednego ze spichlerzy. Kielnią – co zauważyliśmy – najsprawniej władał Wojciech Ciurzyński, prezes zarządu Mulribud Investment S.A.
Nad sprawnym przebiegiem całej uroczystości bacznie czuwał red. Sławomir Siezieniewski z TVP, tym razem występujący bez asystentki, a co miało miejsce 11 maja 2016 roku, podczas wmurowania kamienia węgielnego pod hotel rodziny Zbigniewa Nowaka (tego od mięsa) w Spichlerzu Deo Gloria przy ul. Chmielnej 9 w Gdańsku.





Kolosalny bezsens akredytacyjny na gdyńskie Kolosy



„Dzień dobry, nie możemy Panu przyznać akredytacji dziennikarskiej. Dla publiczności wstęp jest wolny. Pozdrawiamy”.

Takiej enigmatycznej treści odmowę przyznania mi akredytacji dziennikarskiej na 19. Ogólnopolskie Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów Kolosy za rok 2016, odbywające się w Gdyni w dniach 10-12 marca 2017, otrzymałem z adresu mailowego mart@kolosy.pl dnia 8 marca 2017 roku. W związku z tym, kieruję do organizatorów i biura prasowego owej imprezy kilka pytań z prośbą o udzielenie na nie odpowiedzi, zgodnie z wymogami prawa prasowego:
  1. W oparciu o jakie kryteria odmówiono mi przyznania akredytacji dziennikarskiej?
  2. Jeśli nie spełniałem jakiś wymogów, to dlaczego o tym mnie nie poinformowano?
  3. Ilu dziennikarzy akredytowano na tegoroczną imprezę?
  4. Ilu osobom odmówiono przyznania akredytacji dziennikarskich i jakie były tego powody?
  5. Proszę mi dokładnie wyjaśnić, jakie obowiązuje kryterium akredytowania dziennikarzy, przy wymaganej przez organizatorów konieczności wydrukowania, wypełnienia, opieczętowania, skanowania i mailowania formularza akredytacyjnego (tj. z poleceniem spełnienia tej całej już przestarzałej biurokracji), skoro wstęp dla publiczności (w tym, jak z powyższego rozumiem i dla dziennikarzy) jest wolny. /?/ Dopatruję się w tym jakiegoś kolosalnego gdyńskiego bezsensu.
  6. Proszę o podanie składu komisji biura prasowego i konkretnej osoby, która odmówiła mi przyznania akredytacji dziennikarskiej, z podaniem jej stażu i doświadczenia zawodowego.
Ponieważ impreza odbywa się na terenie Gdyni, miejscu mego urodzenia, to właśnie z tego względu, te pytania kieruję również do biura prasowego miasta Gdyni i sekretariatu prezydenta Wojciecha Szczurka, który własną osobą promuje te gdyńskie spotkania podróżnicze.
Z poważaniem: red. Włodzimierz Amerski 
(Gdańsk, dnia 9.03.2017).
PS. Treść powyższej prośby umieszczam także na swoim blogu.



środa, 8 marca 2017

Róże dla moich Czytelniczek

Wszystkim Czytelniczkom mego bloga składam 8 marca 2017 roku życzenia radości z życia i zadowolenia z otrzymanych tego dnia wielu pachnących kwiatów - oczywiście z okazji przypadającego Międzynarodowego Dnia Kobiet

Od ponad 100 lat kobiety prowadzą tramwaje w Gdańsku!

Spółka Gdańskie Autobusy i Tramwaje zatrudnia na stanowiskach motorniczych i kierowców 88 pań. Autobusami kieruje 11 kobiet. Panie stanowią co czwartą osobę kierującą pojazdami komunikacji miejskiej w Gdańsku.

Obecnie spółka GAiT zatrudnia 77 pań motorniczych. Statystyczna motornicza w Gdańsku ma na imię Ewa (6 pań), Anna albo Karolina (po 5 pań) i średnio pracuje jako motornicza od 9 lat i 4 miesięcy. Najkrótszy staż ma motornicza zatrudniona tydzień temu. Te z najdłuższym stażem pracują w GAiT już ponad 30 lat /!/
Na powyższym zdjęciu ze zbiorów Macieja Gwiazdy, panie z minionej epoki zatrudnione na stanowiskach motorniczych.
Kwiaty i słodkie niespodzianki dla pasażerek zabytkowej N-ki – tak wygląda Dzień Kobiet w spółce Gdańskie Autobusy i Tramwaje. 8 marca 2017 roku w samo południe, wystartował czerwony tramwaj pochodzący z 1952 roku.
Motorniczowie w mundurach i członkowie Pomorskiego Stowarzyszenia Sympatyków Transportu Miejskiego – w garniturach, czekają na pasażerki wyjątkowego tramwaju z kwiatami i słodkimi niespodziankami. Tramwaj będzie kursował w środę 8 marca w godzinach 12:00 – 19:00 na trasie Strzyża – Siedlce. Przejazdy są bezpłatne, tramwaj zatrzymuje się na wszystkich przystankach na trasie.