środa, 26 czerwca 2019

Mityng Kwalifikacyjny U18 i U20 w Pelplinie



Udział w zawodach lekkoatletycznych jest znakomitą okazją do spotkania z kolegami, z którymi za młodu startowało się w różnych zawodach. Jest okazją do odświeżenia dawnych znajomości i do wspomnień. Podczas mityngu kwalifikacyjnego U18 i U20 na odrestaurowanym stadionie miejskim w Pelplinie doszło do takiego spotkania, od lewej trenera Janusza Nowaka, Marka Fostiaka, prezesa POZLA i wiceprezesa PZLA, a także trenera Ryszarda Sadkowskiego z WKS Flota Gdynia
Dwaj trenerzy i prezes POZLA przez dłuższy czas oglądali mityng na wysokości startu do biegów krótkich. Na 100 m kobiet U18 wygrała Kinga Januszewska z klubu Chojniczanka Chojnice z czasem 13,12.
Kociewski Klub Biegacza Starogard Gdański w biegu na 100 m reprezentowały 3. Julia Godziemska (14,07) oraz 4. Paulina Cybulska (14,29).
Starterem był Czesław Lis (w białej czapeczce), przewodniczący Wojewódzkiego Kolegium Sędziów. przy POZLA w Gdańsku.
Sędziowie mityngu LA w Pelplinie przestrzegali regulaminu, aby każdy zawodnik miał doczepiony do koszulki numer startowy.
Bieg na 800 m wygrał Oskar Klein z LKS Ziemi Kociewskiej Skórcz (1,58:76), drugi był Szymon Rzeniecki też ze Skórcza (2,05:54), a trzeci Dawid  Zaluziński z LZS Ziemi Puckiej (2,08:57).
Bieg przez płotki na dystansie 400 m wygrał Bader Sultan Albisithi z Arabii Saudyjskiej z czasem 58,49. Drugie miejsce zajął Wojciech Podiak z KL Gdynia, czas 58,57.
Na 400 m z KKB Starogard Gdański pobiegła 17-letnia Anna Szarafin, zajmując 2 miejsce z czasem 1,00:16.
Podczas pierwszego biegu eliminacyjnego na 100 m mężczyzn Szymon Szorgut z klubu KKB Starogard Gdański zajął dopiero 5 miejsce z czasem 11,47.
Szymon Szorgut, uczeń pierwszej klasy II LO w Starogardzie Gdańskim, w finale U18 zajął pierwsze miejsce, ale z gorszym od eliminacji czasem 11,52.
Na odrestaurowanym stadionie w Pelplinie, z nową tartanową nawierzchnią, spotkałem sędzinę mityngu LA Mirosławę Głowacz, która specjalną aparaturą mierzyła pomiar wiatru, czy nie jest za silny podczas biegów i nie przekracza 2 m na sekundę. Z tą sędziną na jednym roku razem studiowaliśmy na AWFiS Gdańsk, która to uczelnia w dniach 6-8 września 2019 obchodzi swój jubileusz 50-lat istnienia, związany też ze zjazdem absolwentów.

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Karolina Wejman wygrała tyczkę w Pelplinie

Karolina Wejman z klubu KL Gdynia wygrała konkurs skoku o tyczce podczas kwalifikacyjnych zawodów okręgowych rozegranych 22.06.2019 na zmodernizowanym stadionie LA w Pelplinie. Pokonała ona poprzeczkę na wysokości 4,03 m.
18-letnia Karolina Wejman trzykrotnie próbowała pokonać poprzeczkę na wysokości 4,13 m, ale niestety bezskutecznie. Odczuwała ona jeszcze stres po złamaniu się tyczki podczas niedawnych zawodów 15 czerwca w Piotrkowie Trybunalskim, oddając pierwszy swój skok na wysokości 4,10 m. Zaliczyła tam wysokość 4,00 m.

Zwyciężczynię konkursu skoku o tyczce kobiet pocieszał trener Jacek Troliński, mówiąc że przecież 8 czerwca 2019 uzyskała swój rekord życiowy 4,16 m podczas konkursu Tyczka na Molo w Sopocie.
Karolinę Wejman pocieszał także jej tata, były skoczek o tyczce. Tą trudną konkurencję sportową uprawiał także Walenty Wejman - dziadek Karoliny, jeden z twórców pomorskiej i krajowej szkoły tyczki.

niedziela, 23 czerwca 2019

Srebro i złoto dla Emilii Amerski

Srebrny w singlu i złoty w deblu medale zdobyła Emilia Amerski podczas Tenisowych Mistrzostw Województwa Pomorskiego Młodzików rozegranych w dniach 22 i 23 czerwca 2019 na kortach ceglanych Gdańskiej Akademii Tenisowej przy AWFiS Gdańsk. Tydzień wcześniej też na ceglanych na kortach podczas zawodów WTK Sopot Cup było odwrotnie, bo złoto w singlu i srebro w deblu.
Podczas mistrzostw wojewódzkich w finale singla Emilia Amerski (2) z klubu TenisPro Academy Gdańsk przegrała ze swoją partnerką deblową Hanną Koprowską (1) z GAT 3:6 i 6:7. 
Zwyciężczyni wojewódzkiego turnieju singla do lat 14 Hanna Koporowska (1) w półfinale pokonała Hannę Giżeską (4) z Sopot Tenis Klub 6;1 i 6:3, zaś Emilia Amerski (2) uporała się w miarę gładko z Aleksandrą Szewalje GAT 6:2 i 6:1.
W finale debla para Emilia Amerski (2) i Hanna Koprowska (1) zdecydowanie wygrały z parą Hanna Giżewska i Inka Wawrzkiewicz, obie STK 6:3 i 6:2. Tym samym Amerski wzięła rewanż za przegrany finał debla sprzed tygodnia w Sopocie, ale tym razem grając z o wiele lepszą partnerką Koprowską, która wie, że przed każdym meczem trzeba się odpowiednio rozgrzać. Obu zwycięskim deblistkom towarzyszy trener Marcin Plopa z TenisPro Academy Gdańsk.

piątek, 21 czerwca 2019

Kałuża w centrum Kolincza


Olbrzymia kałuża o długości około 30 metrów tworzy się po każdych większych opadach deszczu na ulicy  Głównej w centrum kociewskiej wsi Kolincz. Jadąc od strony Pelplina w kierunku Grodziska Owidz na obchody Nocy Kupały  trafiłem na drogową przeszkodę w postaci kałuży.
Dla kierowcy z zewnątrz stanowi ona spory stres, gdyż nie wiadomo na ile jest ona głęboka. W ciągu dnia na oko jest ona do oszacowania, gorzej jest podczas jazdy nocą. To co zauważyłem, niektórzy kierowcy próbują ominąć kałużę częściowo jeżdżąc po chodniku.
Od okolicznych mieszkańców dowiedziałem się, że taka ogromna kałuża tworzy się w Kolinczu po ulewnych deszczach już od kilku lat. Powodem jest brak odpływu wody deszczowej z głównej drogi prowadzącej z Pelplina do Starogardu Gdańskiego. 
Zdarzają się przypadki, że woda o głębokości około 30 cm zalewa silniki samochodowe i pojazdy zostają unieruchomione na środku jezdni. Największe zagrożenie występuje w okresie zimowym, kiedy kałuża zamarza i samochody wpadają w poślizg. 
Mam nadzieję, że zarządca drogi rozwiąże ten problem jeszcze przed jesiennymi opadami deszczu i śniegu zimą.

środa, 19 czerwca 2019

15-lecie turnieju „Do przerwy 0:1” na gdańskiej Zaspie


Cztery drużyny dziewcząt, siedem zespołów w roczniku 2007 i młodsi, trzy w roczniku 2004-2006, dziewiętnaście w kategorii 2001-2003 i piętnaście w kategorii open, czyli rocznik 2000 i starsi. Łącznie 48 zespołów.
Bez nadmiernej celebracji, bez tortu ze świeczkami, za to w towarzystwie upału, który nie oszczędził uczestników turnieju – tak przebiegał wiosenny, jubileuszowy turniej dzikich drużyn „Do przerwy 0:1”. 
Uczestnicy grali przede wszystkim na boiskach szkolnych przy ul. Meissnera i Opolskiej na gdańskiej Zaspie Rozstajach.
Pierwszy gwizdek w tym roku na turnieju Do przerwy 0:1 wybrzmiał kilka minut po godz. 10.00.  Stawką jak zwykle były medale i puchary dla najlepszych drużyn i dla najlepszych zawodników. Dopisali kibice, szczególnie w trakcie meczów najmłodszych zawodników, dla których zawieszone na szyi medale i zdobyte puchary były niezwykle cenne, czego dowodem była wielka radość młodych medalistów.
Turniej odwiedzili piłkarze Lechii Gdańsk: Sławomir Peszko (na zdjęciu) i Filip Dymerski. Obaj mieli okazję wręczyć medale i puchary uczestnikom turnieju. Chętnie też pozowali do wspólnych zdjęć i rozdawali autografy. Zapytani o wrażenia z turnieju, zarówno Sławomir Peszko, jak Filip Dymerski powiedzieli, że sami zaczynali swoją przygodę z piłką m.in. od amatorskich turniejów piłkarskich, takich jak: „Do przerwy 0:1”.
– W kwestii boiskowych emocji, zaangażowania i sportowej rywalizacji, to przez 15 lat pozostaje ona na tym samym wysokim poziomie. A co się zmieniło? Np. boiska, które dzisiaj mają odpowiednią i komfortową nawierzchnię.
- Zauważyłem też, że dzisiaj nasi zawodnicy bardziej umiłowali sobie kolorowe korki, od tych tradycyjnych w czarnym kolorze, które chyba już przeszły do lamusa. Ale w tym przypadku to już ogólnoświatowa tendencja – zauważa z uśmiechem Andrzej Kowalczys, pomysłodawca i współorganizator turnieju „Do przerwy 0:1”.
Rozpoczął on turniej tradycyjnie stojąc na chwiejnej drabinie przenośnej.
Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach:
W kategorii Zespoły Dziewczęce wygrały Rude Dziki, w składzie: Daria Potrykus, Julia Sitarz, Klaudia Lemczak, Magda Bartosik, Natalia Jurgielewicz, Natalia Ściańska;.9 pkt. stosunek goli strzelonych do utraconych 5:1.
Drugie miejsce zespół APLG Emerytki, 6 pkt. 7:3 w golach.
Trzecie miejsce zdobył zespół o dziwnej nazwie Budlaki, 3 pkt. 3:5.
Na czwartej pozycji znalazł się zespół APLG Młodziki, który nie wygrał żadnego meczu, 0 pkt. 1 strzelony I 7 utraconych bramek.
2010 i młodsi: 1. Galaktyczni w składzie: Tadeusz Stanucha, Kazik Stanucha, Jan Stanucha, Kacper Sampolski, Olaf Wesołowski, Mikołaj Nowak, Arkadiusz Nowak, Jan Raćkoś, Wiktor Kołodziejczak, Jan Lewandowski, Zuzanna Taras., 2. AS Pomorze, 3. Białe Orły.
2007-2009: 1. FC Zaspa, 2. Jantar Przymorze, 3. Boskie Pięty, 4. MKS Gościcino. FC Zaspa w składzie: Mateusz Kalwarczyk, Bartosz Ciesielski, Bartłomiej Konstański, Mateusz Żaliński, Jakub Halman, Fabian Ziemba, Radosław Bogacz, Krzysztof Krot, Szymon Świniański, Jan Świniański, Maciej Pukszta.
2004-2006: 1. INPRO Gang w skladzie Filip Strzelecki, Jakub Bujak, Daniel Posmyk, Kuba Sochacki, Jędrzej Padyjasek, Karol Roman, Dawid Zębrzuski, 2. Ciepłe Kluchy, 3. FC Ujeścisko
2001-2003: 1. Coco Jambo w składzie: Mateusz Wiewiórski, Mateusz?, Jakub Brzezicki, Ricardo Do Nascimento, Maciej Zagraba, Kamil Rusinek,, 2. Chili Wagon, 3. Czarna Dama 4. GCCF. Coco Jambo.
2000 i starsi: 1. Dodajemy Skrzydeł w składzie: Sebastian Dziadkowicz, Bartłomiej Pawluczuk, Dawid Bieliński, Michał Molenda, Kamil Marjański, Jeremi Stojek, Łukasz Klawa, Dawid Wilichowski. 2. Autsa, 3. Zmarnowane Talenty, 4. FC Pruszcz.
Nagrodę Fair Play, którą ufundowała Agnieszka Owczarczak, Przewodnicząca Rady Miasta Gdańska, otrzymały drużyny: Galaktyczni, AS Pomorze, Białe Orły i Rude Dziki, którą Darii Potrykus wręczył sędzia Tadeusz Michalski i Sławomir Peszko (na zdjęciu powyżej) oraz indywidualnie Patryk Szarmach i Jakub Dalka.
Dzięki wsparciu Miasta Gdańska oraz Gdańskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień odbył się warsztat profilaktyki uzależnień od narkotyków dla osób w wieku 10-17 lat. Był tor przeszkód w narkogoglach oraz ciekawe rozmowy z psychologami i pedagogami. 

Gdańsk pokonał Warszawę na kortach w Sopocie


Słowa uznania należą się młodzieżowym reprezentantom gdańskiego Pomorza, którzy na kortach w Sopocie pokonali reprezentantów naszej stolicy. W turnieju tenisa ziemnego WTK Sopot Cup 15-16 czerwca 2019, w grze deblowej dwaj tenisiści, od lewej Dominik Błażejczyk (Tenisowy Uczniowski Klub Sportowy LEG Trąbki Małe) i Jan Downar (Klub Tenisowy GAT Gdańsk) zbyt gładko, bo w dwóch setach 6:0 i 6:0 pokonali parę warszawską Cyprian Lukasek (Warszawski Klub Tenisowy Mera) i Konrad Marciniak (Klub Miedzeszyn Warszawa). Puchary wręczyli Jarosław Zieliński, dyrektor turnieju.(na zdjęciu z lewej) oraz sędzia Kamil Wiśniewski.
Do tego sukcesu pomorskiej pary deblowej z pewnością przyczyniło się odpowiednie przygotowanie w ramach rozgrzewki
, łącznie z masażem rąk Jana Downara (GAT Gdańsk).
Młodzi tenisiści walczyli o punkty w krajowym rankingu PZT, a także o puchary, które zawsze cieszą jak się je otrzymuje za osiągane sukcesy
W grze singlowej wyjątkowo wyrośnięty 12-letni Jan Downar (KT GAT Gdańsk) pokonał 14-letniego Piotra Przybylskiego rozstawionego z numerem 2 (UKS LEG Trąbki Małe). Kolejne miejsca ¾ ex aequo zajęli Dominik Błażejczyk (Trąbki Małe) i Antoni Małecki (Trąbki Małe).
Byłem zaskoczony, że po nocnej ulewie sopockie korty ceglane już od rana nadawały się do gry. Wypoziomowania chyba wymaga utwardzony plac przy tenisowej ściance, gdyż mimo ciepłej pogody przez długi czas zalegały na nim kałuże wody utrudniające przeprowadzenie rozgrzewki.

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Kawiarniany debel na WTK Sopot Cup 2019


Jednocześnie wręczono puchary za grę singlową i deblową po zakończeniu turnieju tenisowego WTK Sopot Cup 15-16 czerwca 2019. Puchary wręczyli Jarosław Zieliński, dyrektor turnieju.oraz sędzia Kamil Wiśniewski.
W turnieju debla wygrały od lewej strony 11-letnie zawodniczki STK Sopot Hanna Giżewska i Inka Wawrzkiewicz grające przeciw parze 13-letnich Emilii Amerski klub Don Balon Gdańsk i Zuzannie Łosińskiej STK Sopot.
Już po większym wzroście pary deblowej tej z prawej strony 13-letnich Emilii Amerski klub Don Balon Gdańsk i Zuzanna Łosińska STK Sopot.były one zdecydowanymi faworytkami meczu finałowego debla z parą po lewej stronie siatki 11-letnich zawodniczek STK Sopot Hanny Giżewskiej i Inki Wawrzkiewicz.
Faworyzowana para deblowa 13-letnich Emilii Amerski klub Don Balon Gdańsk i Zuzanny Łosińskiej STK Sopot nie mogła pojąć tego, co to się dzieje na sopockim korcie, że pierwszego seta gładko przegrały z młodszymi od siebie o 2 lata rywalkami i do tego o niższym wzroście, porażającym wynikiem aż 1:6.
W drugim secie dwie dobrze zgrane w deblu sopocianki, od lewej 
Inka Wawrzkiewicz i Hanna Giżewska,. prowadziły już w gemach 3:0.
Kibice zgromadzeni przy korcie numer 13 przecierali oczy ze zdziwienia, że dwie młodsze wiekiem zawodniczki i niższe wzrostem prawie o połowę głowy, zdecydowanie ogrywają swoje starsze wiekiem rywalki.
Raptem jednak jakby ze śpiączki przebudziły się faworyzowane 13-letnie Emilia Amerski klub Don Balon Gdańsk i Zuzanna Łosińska STK, doprowadzając w drugim secie do remisu w gemach 3:3. Tej serwującej Emilii Amerski zdecydowanie bardziej zależało na wygraniu tego seta, jak i meczu finałowego, w przeciwieństwie do jej deblowej partnerki.
Faworytki po kolejnym remisie w gemach 4:4 wyszły nawet w drugim secie na prowadzenie 5:4. Serwy miała Zuzanna Łosińska STK i wystarczył tylko jeden gem, aby doprowadzić do remisu 1:1 w setach. Zuzanna jednak ponownie jakby sprawiła sobie drzemkę na korcie i głównie po jej błędach, tak przy serwach jak i przy siatce, przegrały swoje podanie doprowadzając do remisu 5:5 w gemach.
Ta postawa schodzącej oddzielnie pary deblowej z kortu mówi sama za siebie. Faworytki przegrały kolejne dwa gemy i tym samym drugiego seta 5:7, a także cały mecz finałowy w setach 0:2.
Zastanawiałem się nad tym, co sprawiło, że faworytki tak sromotnie przegrały? Przejrzałem dokładnie wszystkie zdjęcia jakie zrobiłem podczas tego turnieju.Okazało się, że na godzinę, a także na piętnaście minut przed deblowym meczem finałowym Zuzanna Łosińska STK siedziała sobie w tenisowej kawiarni, zjadła loda i bawiła się swoim smartfonem. Myślała chyba, że przełożony przez nogi koc odpowiednio ją rozgrzeje...
Przed meczem finałowy debla młodsze o dwa lata rywalki wiedziały, że  podobnie jak przed meczem singlowym, ponownie ćwiczeniami fizycznymi trzeba rozgrzać swój organizm  odpowiednio przygotowując go do sportowej walki.