piątek, 10 lipca 2020

Rozgrzane głowy w... ręcznikach


Kolejny sparing rozegrany 10 lipca 2020 na kortach przy ul. Uphagena w gdańskim Wrzeszczu, nie był zbyt pomyślny dla 15-letniej Emilii Amerski, która miała bardzo duże problemy z 13-letnią Olivią Cela. W przewidzianym czasie wynik spotkania 7:6 (4) i w drugim secie 5:6, a było 4:2.
13-letnia Olivia Cela w tenisie ziemnym klubowo niezrzeszona, od niedawna reprezentuje województwo pomorskie, jako mieszkanka gdańskiego Przymorza. Dotychczas na zmianę trenowała w Raciborzu gdzie mieszkała oraz w Czechach i na Słowacji. Pod względem wzrostu wdała się w tatę Ireneusza, który ma 195 cm wzrostu. Ona uprawia też jogę, zapasy, gimnastykę ze sprinterem Karolem Zakrzewskim oraz... boks. Jej sparingpartnerka nie miała ochoty na wspólne zdjęcie, chowając głowę w ręcznik.
Równolegle obok na korcie nr 2 kolejny mecz sparingowy wygrał 17-letni Maksymilian Wolkowski po zaciętej walce z 15-letnim Dominikiem Błażejczykiem (oboje są mieszkańcami Moreny). Wynik 6:4, 4:6 i w super tie breaku 10:7, a było remisowo 6:6 i 7:7.
Oboje przegrani w tych meczach sparingowych pochowali swoje rozgrzane głowy w ręczniki. Dominik Blażejczyk, podobnie jak jego koleżanka klubowa z Don Balon Gdańsk, też nie miał ochoty na pozowane zdjęcie ze swoim przeciwnikiem. Przegrywać w sporcie niestety trzeba się nauczyć...

środa, 8 lipca 2020

Budowa wrót sztormowych na rzece Tudze


Kosztem 33 mln zł powstaną wrota przeciwsztormowe u ujścia rzeki Tugi do rzeki Szkarpawy w woj. pomorskim. Ochronią one Nowy Dwór Gdański i okolice przed ewentualną powodzią wywołaną przez wezbranie sztormowe na Zalewie Wiślanym.
Tuga jest prawym dopływem Szkarpawy na Żuławach Wiślanych. Źródła rzeki znajdują się w okolicach Cypla Mątowskiego.
Do lat siedemdziesiątych XX wieku Tuga była rzeką żeglowną, czego świadectwem są - most zwodzony w Nowym Dworze Gdańskim i pozostałości nabrzeża przy spichlerzu w tym mieście.
8 lipca 2020 została podpisana umowa na budowę wrót, między inwestorem - PGW Wody Polskie, a wykonawcą B&W Usługi Ogólnobudowlane z Pruszcza Gdańskiego. Termin ukończenia budowy zaplanowany jest na koniec maja 2022 r.
- Cieszę się, że finalizujemy kolejny etap starań podjętych przez Wody Polskie, aby Nowy Dwór był bezpieczny od powodzi. Budowa wrót sztormowych na Tudze jest jedną z ważniejszych inwestycji finansowanych ze środków Unijnych i realizowanych przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku – powiedziała po podpisaniu umowy (na zdjęciu z lewej)  dyrektor Aleksandra Bodnar.
Wrota przeciwpowodziowe będą budowlą trójprzęsłową, z dwoma przęsłami o szerokości po 6,5 m oraz jednym przęsłem o świetle 3,0 m. W normalnych warunkach wrota sztormowe będą stale otwarte, a cały przepływ wód rzeki Tugi zostanie przeprowadzany przez budowlę. Mechanizmy wrót będą umożliwiały sterowanie zamknięciami zarówno w trybie automatycznym, jak i ręcznym.
W momencie zamknięcia wrót sztormowych, a tym samym zamknięcia ujściowego odcinka rzeki Tugi do Szkarpawy, przewiduje się możliwość odprowadzenia nadmiaru naturalnego przepływu wód rzeki Tugi do kanału Pryżnik przez Budowlę Przerzutową i dalej poprzez koryto Linawy do przepompowni Chłodniewo. W tym celu, na lewym brzegu rzeki Tugi zaprojektowano Budowlę Przerzutową (przelew boczny).
Zakres inwestycji obejmuje, oprócz budowy wrót przeciwsztormowych, budowę przelewu bocznego (budowli przerzutowej) do kanału Pryżnik oraz przebudowę kanału Pryżnik na odcinku ok. 2500 m; dla potrzeb przepuszczenia nadmiaru wód z rzeki Tugi w sytuacji zamknięcia wrót .
Budowa wrót sztormowych na Tudze jest jednym w elementów projektu pn. „Kompleksowe Zabezpieczenie Przeciwpowodziowe Żuław – Etap II – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku”. Projekt jest współfinansowany (85 proc.) przez Unię Europejską, z Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 (POIiŚ).

wtorek, 7 lipca 2020

Gdańsk trzeci na podium...


 Gdańsk zajął trzecie miejsce w kategorii „Jakość życia”, w rankingu Emerging Europe Awards 2020. W trzeciej edycji konkursu miast przyjaznych dla biznesu, oceniano 75 aglomeracji europejskich. Nie jest to jedyna kategoria w której doceniono Gdańsk.
Emerging Europe zaprosiło do współpracy 70 globalnych ekspertów ds. lokalizacji oraz doradców ds. bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Ocenili oni zalety 75 miast w rozwijającym się regionie Europy, które są stolicami państw lub liczą ponad 200 000 mieszkańców. To trzecia edycja programu, w którym prezentowane są osoby prywatne, organizacje publiczne i prywatne, a także projekty i inicjatywy wyróżniające się na tle podobnych w Europie.
Warto podkreślić, że Gdańsk w generalnej klasyfikacji zajął 9 miejsce spośród 75 miast. W ośmiu kategoriach poza „Jakością życia”, to miasto wymieniono także w kategorii: Marka - 4 miejsce, Klimat dla biznesu - 4 miejsce oraz Infrastruktura i łączność – 7 miejsce.



Baltic Sail Gdańsk 4-7 września 2020


Międzynarodowy zlot żaglowców Baltic Sail Gdańsk z nową datą i ze zmienioną formułą. Organizatorzy zapraszają wszystkich miłośników żeglarstwa od 4 do 7 września 2020 do Gdańska.
Obecny sezon, nie tylko żeglarski, różni się od innych. Wiele imprez, które już na stałe wpisały się w kalendarz zostało odwołanych, przełożonych, albo zmieniły swoją formułę. Baltic Sail, największa międzynarodowa żeglarska impreza Gdańska dotychczas utożsamiana z początkiem lata, w 2020 roku wyjątkowo zamknie sezon żeglarski oraz pozwoli poczuć ostatni powiew wakacji. Już dziś warto zaplanować 4-7 września (piątek - poniedziałek) na Baltic Sail Gdańsk.
Żaglowce na Baltic Sail
– Tegoroczny sezon żeglarski jest trudny, właściciele i armatorzy żaglowców z krajów Morza Bałtyckiego stoją przed wieloma dylematami. Jednak pomimo obecnej skomplikowanej sytuacji spotykamy się z pozytywnymi reakcjami na nasze zaproszenie i deklaracjami udziału w zlocie. My ze swojej strony dołożymy wszelkich starań by gdańska Motława była wypełniona pięknymi żaglowcami. Mamy nadzieję, że nic nie pokrzyżuje naszych planów.
Na ten moment swój udział potwierdziły żaglowce m.in. Antica, Ark, Baltic Beauty, Bonawentura, Brabander, Generał Zaruski, Joanna Saturna, Libava i inne.
- Już dziś zapraszamy do wzięcia udziału w rejsach po wodach Zatoki Gdańskiej – mówi Agata Biały, koordynatorka Baltic Sail Gdańsk. Sprzedaż biletów na rejsy rozpocznie się pod koniec lipca, informacja ta zostanie opublikowana w wydarzeniu na Facebooku, do którego dołączenia już dziś zachęcamy: https://tiny.pl/7cbbw.
Tradycyjnie wszystkie żaglowce oraz mniejsze jednostki będziemy mogli zobaczyć podczas Parady po Motławie, która odbędzie się w niedzielę, 6 września.
Zostań częścią Baltic Sail Gdańsk
Milena Mieczkowska z Fundacji Gdańskiej zapewnia, że Baltic Sail jest otwarty również dla wszystkich jednostek pływających, a więc także dla jachtów turystycznych, kutrów i motorówek. Zlot jest dla żeglarzy okazją do poznania ludzi o podobnych zainteresowaniach, zdobycia kolejnych doświadczeń, nawiązania nowych kontaktów i spotkania dawno niewidzianych przyjaciół. Specjalnie dla żeglarzy organizatorzy przygotują: koncerty szantowe, pakiety powitalne oraz udział w paradzie żaglowców po Motławie. Każdego, kto chce stać się częścią Baltic Sail Gdańsk zachęcamy do uzupełniania formularza na stronie balticsail.pl, w zakładce zgłoś jacht.

czwartek, 2 lipca 2020

Kulinarna uczta na kortach we Wrzeszczu


Przypadkowo uczestniczyłem w kulinarnej uczcie po dwóch meczach kontrolnych rozegranych 30 czerwca 2020 na ceglanych kortach przy ul. Uphagena w Gdańsku Wrzeszczu. Załapałem się na smaczny, orzeźwiający koktajl bananowy.
W pierwszym meczu sparingowym 15-letnia Emilia Amerski z Centrum Tenisa Don Balon pokonała o 1,5 roku starszą Glorię Stvol z Gdańskiej Akademii Tenisowej, rodem z Wilna 6:3, 6:1. Po wygranej Emilia z radości chwyciła za kuchenną drewnianą chochlę i nią zaczęła odbijać tenisową piłkę.
Do tej kuchennej zabawy na korcie Emilia zaprosiła kolegę klubowego 17-letniego Maksymiliana Walkowskiego, który tego dnia w drugim meczu sparingowym pokonał klubowego kolegę 15-letniego Dominika Błażejczyka 6:3 i 6:3.
Po tych dwóch meczach sparingowych, jak i zabawie z kuchenną chochlą na korcie, znakomicie smakowały bananowe koktajle zaserwowane przez głównego kortowego Rafała Walkowskiego.
Do tej zabawy z kuchenną drewnianą chochlą na korcie, dał się też się wciągnąć Maksymilian Walkowski zwany Maksem, ale szło mu to gorzej od Emilii. Ale ona przecież kultywuje rodzinne tradycje, gdyż jej prapradziadek Eugeniusz Amerski był szefem kuchni słynnej restauracji „Pod Kominkiem” we Wrzeszczu. Tam gdzie teraz stoi Manhattan.
Bananowy koktajl w skupieniu konsumował oparty o siatkę Dominik Błażejczyk zastanawiając się, skąd u niego pojawił się ten syndrom „Trójki” 3:6 i 3:6?

Dominika syndrom „Trójki”


O syndromie „Trójki” może mówić 15-letni Dominik Błażejczyk, który w meczu sparingowym z 17-letnim Maksymilianem Walkowskim, dwukrotnie w dwóch setach prowadził, w pierwszym nawet 3:0, aby przegrać te sety właśnie do trzech gemów.
Ten mecz sparingowy został rozegrany 30 czerwca 2020 od godz. 15 na korcie nr 2 przy ul. Uphagena we Wrzeszczu. Na kortach ceglanych z nowymi parasolami otrzymanymi od firmy sponsorskiej Ziaja.
Początek tej rywalizacji Dawida z Goliatem był niezwykle obiecujący dla Dominika.
Dominikowi niemal wszystko wychodziło, co sprawiło że w pierwszym secie prowadził nawet już 3:0.
Zastanawiałem się, co sprawiło, że Dominik na początku tego meczu prowadził już 3:0 ? Jak przejrzałem zdjęcia, to doszedłem do wniosku, że skoro jego przeciwnik Maksymilian na pół godziny przed meczem zjadł w towarzystwie swojej klubowej koleżanki Emilii Amerski dwa kotlety schabowe, to się nieźle obciążył.
Max na szczęście w porę się przebudził, bo żołądek zdołał nieco strawić te dwa kotlety schabowe.
Max zaczął szybciej poruszać się na korcie.
Dominik mimo usilnych starań, stanął na tych trzech swoich gemach, a jego przeciwnik zdołał pod rząd wygrać sześć gemów i cały pierwszy set 6:3.
Dominik na początku drugiego seta poderwał się do walki, objął prowadzenie na 1:0, a nawet prowadził 3:2.
Od razu po tym meczu analizowaliśmy zarejestrowane moim aparatem fotograficznym zdjęcia. I do jakiego doszliśmy wniosku? Otóż Dominik w momencie uderzenia piłki swoją rakietą zamyka oczy. I stąd się chyba biorą jego piłki autowe...
To zamykanie oczu być może jest od Dominika nie zależne. Oczy przymykają się automatycznie w ochronie na przykład przed ceglaną mączką  
W drugim secie Dominik ponownie zatrzymał się na swoim trzecim gemie.
Nie pomogły mu nawet korzystne dla niego dwie interwencje sędziów. Za pierwszym razem jego piłka była styczna z boczną linią przeciwnika, a za drugim Max na grubość włosa miał wyraźny boczny aut. 
Przy remisie gemowym w drugim secie 3:3, tego czwartego bardzo ważnego gema wygrał Max Walkowski, co kosztowało go sporo zdrowia. On gasił pragnienie, a ich koleżanka klubowa Emilia Amerski z Centrum Tenisa Don Balon Gdańsk, na tablicy wyników obróciła pokrętło z trójki na czwórkę po stronie Walkowskiego
Maksymilian Walkowski chyba wyczuł ten syndrom „Trójki” swego młodszego kolegi klubowego, bo zdobył kolejne gemy, wygrywając drugiego seta 6:3 i cały mecz kontrolny 2:0 w setach.

 

środa, 1 lipca 2020

Gdańsk wygrał sparing z Wilnem...


Sparing jest to walka treningowa lub kontrolna w celu sprawdzenia formy zawodniczek. Taki sparing 30 czerwca 2020 od godz. 15 rozegrały na korcie nr 1 przy ul Uphagena we Wrzeszczu dwie tenisistki 15-letnia Emilia Amerski z Centrum Tenisa Don Balon Gdańsk i o 1,5 roku starsza Gloria Stvol z Gdańskiej Akademii Tenisowej, rodem z Wilna. Wygrała ta młodsza 6:3, 6:1.
Zaczęła serwować Gloria Stvol i przegrała swoje podanie, przegrywając już na samym starcie w gemach pierwszego seta 0:1. I to przegrała na gładko, przy kończącym gema smeczu Emilii.
W drugim gemie zaczęła serwować Emilia Amerski i prowadząc 40:30 wypuściła tego gema. Miała kończącą piłkę, ale wyrzuciła ją na boczny aut.
Znakomicie pod sporym kątem zagrała Gloria, doprowadziła do równowagi po 40 i dwie ostatnie piłki należały do niej. A ta ostatnia piłka odbiła się o taśmę i spadła tuż za nią. W gemach 1:1 na przełamania.
W trzecim gemie zaczęła serwować Gloria, ale rozdrażniona utratą poprzedniego gema w głupi sposób Emilia, grała bardziej agresywnie. Przełamała przeciwniczkę i ponownie wyszła na prowadzenie 2:1.
Po zmianie stron Emilia nadal celnie uderzała, posyłając piłki na ciało przeciwniczki. Gloria mając problemy z odbiorem takich piłek przegrała czwartego gema i Emilia powiększyła swoje prowadzenie na 3:1.
Gloria nadal miała problemy z celnymi uderzeniami, gdyż sporo piłek wyrzucała na spore auty. Tak jakby nie domykała rakiety przy uderzeniu. Mimo swego serwu przegrała tego gema i przewaga Emilii wzrosła do 4:1.
Emilia już była pewna łatwego zwycięstwa tego seta, a tu raptem zaczęły się schody. Gloria nie mając wiele do stracenia zaczęła silniej uderzać piłki. Przełamała serwis Emilii i wygrała gema na 2:4.
Raptem przychodzi w tenisie ziemnym taki moment, że tracisz pewność siebie i twoje uderzenia mimo usilnych starań stają się niecelne. Emilia nie mogła znaleźć sposobu na coraz silniejsze serwy i uderzenia Glorii, która wygrała kolejnego gema i zbliżyła się na 3:4.
I teraz ósmy gem, wóz albo przewóz? Jak dojdzie do remisu 4:4, to u Emilii pogłębi się nerwówka. Jak przy swoim serwie odskoczy na 5:3, to się nieco uspokoi. No i się udało wygrać swoje podanie i odskoczyć na 5:3.
W kolejnym gemie Emilia odzyskała pewność siebie i wygrała 9 gema na 6:3. Ze sportową złością spojrzała w górę na sędziego stołkowego mówiąc, że była by to tragedia gdyby przegrała tego pierwszego seta. Odparłem, że nie wiele brakowało...
Ta sportowa złość u Emilii utrzymywała się w kolejnych gemach drugiego seta.
W drugim secie Emilia prowadziła już 4:1, podobnie jak w secie pierwszym.
I teraz pytanie, czy historia się powtórzy? Czy Emilia pójdzie za ciosem i wygra dwa brakujące jej gemy do zwycięstwa drugiego seta i tym samym całego meczu? Czy odpuści, zbyt wcześnie witając się z gąską?
Emilia Amerski grając pod bacznym okiem osobistego fotoreportera, do końca zachowała tą swoistą złość sportową i chęć odniesienia zwycięstwa. Wygrała drugiego seta 6:1 w gemach i cały mecz 2:0 w setach.
No i przyznam, że zostałem mile zaskoczony. Na początku tego meczu założyłem się z mamą Glorii, że jak wygra jej córka ten mecz sparingowy, to ja stawiam herbatę, a jak będzie odwrotnie, to ona zamawia czaj w kortowym barze. Ja już robiłem zdjęcia obok na korcie nr 2, tenisistom też grającym sparing, a tu raptem taka dostawa...