czwartek, 25 maja 2017

Sport to zdrowie, zapamiętaj to sobie!!!

Gdańskie przedszkolaki wzięły udział w treningu sportowym pod hasłem „Nawet mały człowiek wie, by być zdrowym, ruszaj się”. Trening poprowadzili pracownicy Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Porcie.  
Trening został przeprowadzony na nowym stadionie Zespołu Szkół Morskich w Nowym Porcie.
Trening został przeprowadzony w ramach projektu edukacyjnego „Sport to zdrowie, zapamiętaj to sobie!”, który został stworzony w oparciu o jeden z celów zrównoważonego rozwoju. Cele te opracowała Organizacja Narodów Zjednoczonych, a ich opis znajduje się w Agendzie na rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030. Agenda ta zawiera plany: naprawy świata, przekształcenia świata i stworzenia świata lepszym z myślą o obecnych i przyszłych pokoleniach.
Projekt skierowany jest do wszystkich grup przedszkolnych. Realizowany jest przez Przedszkole Nr 1 „Tęczowa Jedyneczka” i Przedszkole Nr 23 „Bursztynek” oraz przedszkola mieszczące się w gdańskich dzielnicach Nowy Port i Brzeźno (w tym przedszkole „Wesołe Skrzaty”), które przystąpiły do jego realizacji. Czas realizacji projektu to 1 maj – 15 czerwiec 2017 roku
Projekt „Sport to zdrowie, zapamiętaj to sobie!” ma uświadomić przedszkolakom, ich rodzicom i dziadkom, istotę sportu jako czynnika niezbędnego dla utrzymania prawidłowego stanu zdrowia. Jest on odpowiedzią na potrzebę zapobiegania rozwojowi chorób takich jak: otyłość, cukrzyca, zaburzenia ciśnienia. Projekt ma realnie wpłynąć na wzrost poziomu aktywności fizycznej wśród mieszkańców dzielnicy oraz uświadomić im jego wpływ na poprawę jakości ich życia.
Działania w dzielnicach objętych projektem to nie wszystko – jego realizacja ma również przybliżyć przedszkolakom, ich rodzicom, dziadkom i nauczycielom potrzebę realizacji celów zrównoważonego rozwoju. Projekt ma uświadomić jego uczestnikom potrzebę zaangażowania się w „naprawianie świata” w ujęciu globalnym. 
W przedszkolach zostanie przeprowadzony cykl zajęć przybliżających dzieciom warunki życia ludzi na „drugim końcu świata” i zaangażowanie uczestników projektu w działania zmierzające do poprawy jakości życia. We wszystkich placówkach przeprowadzona zostanie akcja charytatywna na rzecz dzieci z Afryki.
Projekt wpisuje się również w realizację celów Strategii Rozwoju Miasta Gdańska 2030 PLUS. Dotyczy on następujących celów operacyjnych: Wyrównywanie szans edukacyjnych, Budowanie partnerskiej współpracy rodziców i nauczycieli w stymulacji rozwoju dziecka. Projekt „Sport to zdrowie, zapamiętaj to sobie!” jest odpowiedzią na światowe wezwanie Ben Ki- Moon’a (sekretarza generalnego ONZ).

środa, 24 maja 2017

French Open 2017 tylko za... 20 euro

Tylko 20 euro za osobę dorosłą i 10 euro za nieletnie dziecko, kosztuje całodzienny bilet wstępu na korty Stade Roland Garros w 16 dzielnicy Paryża. Skorzystałem z takiej okazji we wtorek 23 maja i wraz z córką Emilką, trenującą tenis, obejrzałem wiele meczów kwalifikacyjnych. Szkoda tylko, że bez udziału Polaków. Przy wejściu kontrola zakupionych wcześniej przez internet biletów, paszportów i nas była bardzo dokładna.
Na powyższym zdjęciu grające na korcie nr 12, Chorwatka J. Feet pokonała węgierkę F. Stollar 7/6, 6/3.
To na ceglanych kortach w Paryżu, pomiędzy 22–25 maja, są rozgrywane mecze kwalifikacyjne gry pojedynczej mężczyzn i kobiet, w ramach drugiego w sezonie, po Australian Open, wielkoszlemowego turnieju tenisowego French Open 2017.
Obserwowaliśmy też (na powyższym zdjęciu, na korcie nr 13) 16-letnią kanadyjkę Brancę Andreescu, która po trzech zaciętych setach uległa tenisistce z Czech Terezie Smitkovej 1/6, 6/3, 3/6. 
W turnieju głównym French Open uczestniczy po 128 mężczyzn i kobiet w singlu, po 64 pary męskie i damskie w deblu oraz 32 pary w deblu mieszanym, tzw. miksty.
Ciekawy był mecz (zdjęcie powyżej) Ukrainki Anthoniny Kalininy z Koreanką Sit Jeong Jang 4/6, 3/6.
Z ciekawostek, prezes Francuskiej Federacji Tenisowej Bernard Giudicelli zdecydował się nie przyznawać Rosjance Marii Szarapowej tzw. dzikiej karty. Nie ma jej nazwiska na dużej tablicy z rozpisanymi parami po losowaniu pań. O dwukrotnej triumfatorce tego turnieju prezes Giudicelli powiedział: - Może być dzika karta dla zawodniczki wracającej po kontuzji, ale nie może być dla tenisistek wracających po dyskwalifikacji za stosowanie dopingu.
I druga ciekawostka, 18-krotny mistrz wielkoszlemowy Roger Federer (na zdjęciu autorstwa Witka Mokrzyckiego z Australian Open 2017), po raz drugi z rzędu nie wystąpi w Roland Garros! Szwajcar podporządkowuje plany rywalizacji na kortach trawiastych i postanowił zrezygnować z całego sezonu na kortach ziemnych.
Pod nieobecność szwajcarskiego 35-latka, jeszcze bardziej wzrosły i tak ogromne szanse Rafaela Nadala na jubileuszowy dziesiąty triumf w Roland Garros. Hiszpan, który swoje wielkie sukcesy – przypominam - rozpoczął na kortach w Sopocie, jest w tym roku niepokonany na mączce. Na twardych kortach też radził sobie świetnie, ale – co też warto przypomnieć - to właśnie Szwajcar Federer przeszkodził mu w zdobyciu tytułu mistrzowskiego w Australian Open 2017.
Fotorelacja: Bartosz Amerski

wtorek, 23 maja 2017

Gdańsk ponownie liderem Błękitnej Flagi


Aż 10 Błękitnych Flag będzie powiewało w zbliżającym się sezonie na gdańskich plażach oraz przystaniach żeglarskich. To duży prestiż, który przekłada się również na poczucie bezpieczeństwa dla turystów oraz gdańszczan odpoczywających nad wodą. Międzynarodowe wyróżnienie jest potwierdzeniem najwyższych standardów zarządzania bezpieczeństwem, ekologią i infrastrukturą dla tego typu obiektów.


Charakterystyczne flagi zawisną w sezonie 2017 na kąpieliskach: Jelitkowo, Molo Brzeźno, Dom Zdrojowy, Stogi, Sobieszewo oraz Orle. Oprócz nich, Błękitną Flagę otrzymały również cztery przystanie: Marina Gdańsk, Żabi Kruk, Tamka oraz po raz pierwszy Sienna Grobla.
- Zbliżający się sezon letni będzie kolejnym, podczas którego Gdańsk będzie z dumą eksponował Błękitną Flagę na aż dziesięciu obiektach. Procentują nasze sukcesywne działania związane z podnoszeniem jakości i bezpieczeństwa wypoczynku na plaży oraz w gdańskich portach żeglarskich. Uczestniczymy w tym prestiżowym programie od jedenastu lat. Jesteśmy dumni, że nasze wysiłki po raz kolejny zostały docenione przez międzynarodowe jury. Zapraszamy do odpoczynku nad wodą w Gdańsku! – zachęca Leszek Paszkowski (na powyższym zdjęciu), dyrektor Gdańskiego Ośrodka Sportu, który administruje plażami i marinami.

Wyróżnienie certyfikatem Błękitnej Flagi jest przyznawane kąpieliskom i marinom, działającym zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, które spełniają najwyższe kryteria w zakresie:
  • Jakości wody
  • Działań na rzecz edukacji ekologicznej
  • Zarządzania środowiskowego
  • Bezpieczeństwa oraz jakości prowadzonych usług
Błękitna Flaga (Blue Flag) jest to międzynarodowy program zainicjowany w 1985 r. przez Fundację Edukacji Ekologicznej (Foundation for Environmental Education – FEE) z siedzibą w Kopenhadze. Celem programu jest wyróżnianie zarządzanych zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju kąpielisk i marin. W ciągu ostatnich lat program Blue Flag stał się certyfikatem rozpoznawanym oraz respektowanym na arenie międzynarodowej. 
Na sezon 2017 Międzynarodowe Jury przyznało Błękitna Flagi dla 4286 obiektów z 47 krajów, w tym 3574 kąpielisk, 662 mariny i 50 łodzi turystycznych. W Polsce przyznano dla 39 obiektów, w tym 31 kąpielisk i 8 marin. Dzięki ujednoliconym, międzynarodowym kryteriom możliwe jest osiągnięcie w skali globalnej wspólnego celu, jakim jest ochrona środowiska oraz dbanie o odpowiedzialny rozwój.

poniedziałek, 22 maja 2017

Otwarcie Sezonu Żeglarskiego 2017 w NCŻ AWFiS Gdańsk

Biało-czerwona bandera została podniesiona w sobotę 20 maja 2017 na maszcie flagowym Narodowego Centrum Żeglarstwa AWFiS Gdańsk im. dra Krzysztofa Zawalskiego w Górkach Zachodnich. „Sezon żeglarski 2017 uważam za otwarty!” oznajmił prof. Waldemar Moska, Rektor Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku.
Swoją obecnością uroczystość zaszczyciły władze sportowej uczelni, na czele z J.M. Rektorem oraz prof. Tomaszem Frołowiczem – Prorektorem ds. Studenckich i Sportu oraz prof. Kazimierzem Kochanowiczem. Środowisko żeglarskie reprezentowali m.in. małżeństwo Krystyna Chojnowska- Liskiewicz i Wacław Liskiewicz, ona zdecydowała się na samotny rejs dookoła świata, a on skonstruował dla niej jacht o nazwie Mazurek, na którym pokonała trasę w latach 1976–1978. Byli też przedstawiciele sekcji żeglarskiej KS AZS AWFiS, w tym Aldona Zawalska, trenerzy, instruktorzy, zawodnicy oraz rezydenci mariny NCŻ.
Wśród zaproszonych gości, był również obecny dr Tomasz Chamera, Prezes Polskiego Związku Żeglarskiego oraz wykładowca Gdańskiej AWFiS. - Mimo, że już teraz jesteśmy dumni z posiadanego potencjału żeglarskiego, to będziemy go jeszcze bardziej rozwijać (…). Będziemy pokazywali, że naprawdę mamy ośrodek na miarę struktur europejskich, a nawet światowych, bo takowy posiadamy i możemy tutaj z pewnością rozwijać żeglarstwo i sporty wodne - powiedział Prezes PZŻ w trakcie ceremonii.
Wydarzenie miało z jednej strony uroczysty i oficjalny charakter żeglarski, a zarazem było prawdziwym świętem nie tylko żeglarzy, ale również szeroko rozumianego grona entuzjastów aktywności wodnych, co miało podkreślić otwartość NCŻ AWFiS. W marinie NCŻ dostępne były animacje wodne dla dzieci, młodzieży, dorosłych oraz całych rodzin. - Zainaugurowaliśmy sezon żeglarski w NCŻ, dzień, na który po wyjątkowo wydłużonej zimie długo czekaliśmy! Włączyliśmy się w akcję „Wodna Fiesta”, aby pod jej parasolem zorganizować nasz dzień otwarty. Zapewniliśmy uczestnikom szereg atrakcji, począwszy od możliwości bezpłatnego żeglowania na jachtach ze sternikiem, lekcji kajakarstwa morskiego, czy też pływania deską typu SUP wraz z instruktorami ABC Surf.
Dzięki współpracy z organizatorami pikników żeglarskich z GIWK wraz z sekcją żeglarską KS AZS AWFiS odbyły się animacje żeglarskie dla najmłodszych. Wszystko to przy fenomenalnej pogodzie i oprawie muzycznej w wykonaniu Tomasza Kurędy znanego jako Szantomas mówi Maciej Szafran, manager NCŻ. Należy również dodać, że NCŻ postanowiło dołożyć swoją cegiełkę do akcji „Wear it”, aby dnia 20 maja, wspólnymi siłami pobić rekord świata w ilości osób znajdujących się na wodzie w kamizelkach asekuracyjnych. 
Zdjęcia: Beata Zarach (AWFiS Gdańsk) 

Noc Muzeów w oliwskiej Kuźni Wodnej


Majowa Noc Muzeów 2017 we wszystkich oddziałach Muzeum Historycznego Miasta Gdańska była pełna emocji. Przygotowano liczne atrakcje. Po raz pierwszy do zwiedzania udostępniono Twierdzę Wisłoujście, Wartownię nr 1 na Westerplatte, a także Kuźnię Wodną w Oliwie.

Samodzielne wykucie kowalskim młotem małżeńskiej obrączki, sfotografowanie tylko połowy swojej twarzy, zabytkowy Citroen BL 11, solidna porcja grochówki z mięsną wkładką, to główne atrakcje podczas Nocy Muzeów w oliwskiej Kuźni Wodnej.
Duża część około 600 spośród 7200 osób, które podczas Nocy Muzeów odwiedziły wszystkie oddziały Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, zawitała z soboty na niedzielę, właśnie do oliwskiej Kuźni Wodnej, której otwarcie było miłą niespodzianką dla miłośników dziedzictwa kulturowego.
Otwarcie Kuźni Wodnej było niespodzianką, tym bardziej, gdyż ten podupadający obiekt niedawno temu został zamknięty i przejęty przez Miasto Gdańsk od Muzeum Techniki NOT. Czeka go poważny remont, który ma się rozpocząć już za dwa miesiące. Pierwotnie placówka nie miała być udostępniona do tego czasu do zwiedzania, ale stało się jednak inaczej.
Muzealnicy i pasjonaci historii postanowili otworzyć obiekt w Noc Muzeów, zgodnie twierdząc, że warto pomyśleć, aby był on do czasu remontu, nadal cyklicznie udostępniany zwiedzającym. Tegoroczna Noc Muzeów w oliwskiej Kuźni Wodnej, kontynuowała tradycje takich "Nocy" organizowanych przez poprzedniego kustosza Darka Wilka, kiedy jeszcze obiekt należał do NOT.
W 2017 roku organizatorem imprezy był znany trójmiejski archeolog podwodny i specjalista od konserwacji zabytków metalowych, Lech Trawicki, który zaprosił do współpracy kowali, fotografów i rekonstruktorów polskiego wojska z czasów II RP.
Za wstęp do wszystkich oddziałów MHMG na Noc Muzeów była pobierana symboliczna złotówka, ale do Kuźni Wodnej w Oliwie wstęp był bezpłatny. Specjalnie na Noc Muzeów uruchomiono zabytkowe młoty nadające dawniej rytm życia.
Dzięki staraniom Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej "FORT", niemal przez cały czas trwał pokaz mistrzów kowalskich: Bartosza Nawackiego, Leszka Supińskiego oraz Grzegorza Krasińskiego - prezesa Stowarzyszenia Forum Kowalskiego.
Chętni, pod okiem fachowców, mieli możliwość samemu spróbować sztuki rzemiosła kowalskiego.
Podczas plenerowej imprezy prof. ASP w Gdańsku Leszek Krutulski, bezpłatne aż do godziny drugiej w nocy, wykonywał pół-portrety twarzy używając do tego celu zabytkowego aparatu fotograficznego wyprodukowanego w 1936 roku. Druga połowa portretu ma zostać wykonana dopiero po upływie 10 lat.
W oliwskiej Kuźni Wodnej na czas trwania Nocy Muzeów ulokował się dwuosobowy patrol z wystawą uzbrojenia i wyposażenia Wojska Polskiego z okresu II RP oraz polowy warsztat pacy przedwojennego chargé de presse Dowództwa Okręgu Korpusu.

Wojskowy patrol dotarł pod Kuźnię Wodną w Oliwie zabytkowym samochodem sztabowym Citroen BL11, będącym w gestii Bartosza Gondka ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej "FORT".
Tuż przy Kuźni Wodnej w Oliwie stała też kuchnia polowa, nieodpłatnie wydająca grochówkę z wkładką mięsną i chlebem. Na Noc Muzeów przygotowano aż trzysta porcji ciepłej strawy.

niedziela, 21 maja 2017

Za „Komuny” nie istniał termin bezdomności

Taką opinię można było usłyszeć podczas konferencji FEANTSA, jaka odbyła się w Gdańsku (18-19 maja 2017), a dotyczyła przeciwdziałania bezdomności i solidarności w działaniu. W naszym kraju „Komunę” rzekomo obaliliśmy ponad ćwierć wieku temu, a problem bezdomności nie zniknął, a wręcz narasta.
Podobnie jest na Słowacji, z tą różnicą, że tam nadal nie istnieje termin bezdomności. Nie przeprowadza się tam badań dotyczących osób bezdomnych. Dopiero w 2016 roku pokuszono się o policzenie osób bezdomnych w Bratysławie liczącej około 430 tys. mieszkańców. Naliczono ich, bagatela, aż 2066 osoby. Dla porównania w 350 tys. Gdańsku jest ich około tysiąca. Dowiedzieliśmy się też i o tym, że na Słowacji prawo do mieszkania nie jest uznawane jako prawo. U naszych południowych sąsiadów, na mieszkanie trzeba zasłużyć! I przy takim odgórnym założeniu nie dziwi fakt, że Słowacja ma najmniejszy wskaźnik mieszkaniowy w Europie. Mówiły o tym w jednym z dyskusyjnych paneli Nina Beńova i Zuzana Pohankova ze słowackiej organizacji Nota Bene.
Węgierka Nóra Teler (pierwsza z prawej), z Europejskiego Obserwatorium Bezdomności stwierdziła, że ludzie bezdomni są problemem dla społeczeństwa na Węgrzech. Tam jednakże przeprowadza się badania, co do liczebności takich osób.
Laszlo Andor (na powyższym zdjęciu drugi z lewej), były komisarz UE ds. zatrudnienia, spraw społecznych i integracji powiedział, że fundusz spójności był uruchamiany wówczas, gdy były jednorazowe zwolnienia z jednego zakładu pracy minimum 500 osób. Zwalnianym masowo takie fundusze przyznawała UE. W ostatnich siedmiu latach tylko Polsce przyznano bagatela aż 100 mld euro, z tego 70 proc. na politykę spójności i 30 proc. na politykę rolną. W opinii L. Andora UE musi mieć też większą odpowiedzialność za likwidowanie bezdomności w państwach europejskich.
Gyorgy Sumeghny (pierwszy z lewej), koordynator rzecznictwa na Europę, Bliski Wschód i Afrykę oraz Habitat for Humanity wyraził opinię, że do 2030 roku UE chce skończyć w Europie z bezdomnością. Pytam tak od siebie, ciekawe czy to się uda?
Maite Arrondo reprezentująca władze miasta Barcelony, zamieszkałej przez około 1,6 mln mieszkańców powiedziała, że od 2014 roku drastycznie wzrosła ilość osób bezdomnych, których w tym mieście szacuje się na około 3 tys. Przyczyny bezdomności, to brak pieniędzy na opłatę czynszu, przy dużym bezrobociu. Najwięcej, bo aż 6 tys. eksmisji odnotowano w 2015 roku. Z kolei w 2016 roku z takiego samego powodu nie płacenia czynszu było 2400 usunięć z mieszkań.
Tą dużą liczbę bezdomnych w Barcelonie powoduje brak możliwości taniego zakwaterowania. Społeczeństwo Hiszpanii starzeje się, w 2014 roku aż 21 procent było osób powyżej 60 roku życia, którzy też z uwagi na niskie emerytury nie opłacają czynszu i tracą swoje mieszkania.
Jak stwierdziła Maite Arrondo, problemem w Barcelonie stało się też nielegalne mieszkalnictwo po eksmisjach. Natomiast eksmitowanym osobom udziela się pomoc w zakresie tylko 15 procent.
Bezdomnych w Barcelonie przybywa, czego doświadczają też miejscowi policjanci. Dlatego powstał plan pomocy osobom po eksmisjach, czasowo określony do 2025 roku z nadzieją, że na ten cel uda się pozyskać fundusze unijne. Tak pytam od siebie, a jeśli nie, to co wówczas?
Kathleen McKillion z Dublina przedstawiła najbardziej optymistyczny program walki z bezdomnością w Irlandii. Rodziny z dziećmi dotychczas lokowani byli w hotelach, a od niedawna są przenoszeni do budowanych dla takich rodzin domów. W najbliższych latach ma powstać 500 takich domów, o koszcie po 150 tys. euro za dom. Już w takich 22 domach zamieszkały bezdomne rodziny. Przy braku ziemi pod budownictwo, w Dublinie na szczęście są cztery lokalizacje na budowę takich domów. Nabywa się też takie domy w ramach lizingu i spłaca w ratach przez 10 lat. Dla rodzin bezdomnych remontuje się również pustostany, przyznając po 40 tys. euro na ich remont.
W Irlandii liczącej zaledwie 4,6 mln mieszkańców, to jak się szacuje około 90 tys. osób czeka na własne mieszkanie. Ten wysoki wskaźnik oczekujących również bardzo zaskoczył Volkera Busch-Geertsema, prowadzącego panel dyskusyjny o przeciwdziałaniu bezdomności w Europie. Ale póki co, jest optymistyczny plan budowy 50 tys. mieszkań, z tego 30 proc. na cele społeczne, 20 proc. na wynajem i 50 proc. na prywatną sprzedaż.


sobota, 20 maja 2017

O bezdomności rozmawiali eksperci z całej Europy


Przeciwdziałanie bezdomności i solidarność w działaniu. Taka tematyka przyświecała około 400 uczestnikom międzynarodowej konferencji FEANTSA, największej tego typu w Europie.
To międzynarodowe forum wymiany myśli i doświadczeń związanych z najróżniejszymi aspektami przeciwdziałania bezdomności i wspierania osób doświadczających tego zjawiska odbyło się (18-19 maja) w Europejskim Centrum Solidarności.

Konferencja jest najważniejszym wydarzeniem w roku, dla całego sektora organizacji pomagających osobom doświadczającym bezdomności. Co roku konferencja organizowana przez FEANTSA odbywa się w innym europejskim mieście. W tym roku gospodarzem spotkania był Gdańsk. Wydarzenie to było doskonałą okazją do spotkań wszystkich osób, które na co dzień pomagają osobom bezdomnym, tj. pracowników organizacji pozarządowych, urzędników, wolontariuszy, badaczy etc. W trakcie licznych wystąpień prezentuje się nowe trendy w zjawisku, nowatorskie pomysły na pomaganie oraz wymienia się poglądy i doświadczenia, aby pomoc społeczna dla najbardziej potrzebujących była coraz skuteczniejsza.

Licznych gości powitał prezydent Gdańska Paweł Adamowicz mówiąc: - Bezdomność to dramat, dotykający z pewnością zbyt wielu rodzin. Osoby w kryzysie bezdomności, są równoprawnymi mieszkańcami naszych miast. Potrzebujemy zatem więcej otwartości i solidarności społecznej, aby móc skuteczniej niż dotychczas rozwiązywać ten problem. Z jednej strony musimy dążyć do ograniczenia skali zjawiska bezdomności ulicznej, z drugiej zaś poprzez rozwiązania mieszkaniowe dążyć do usamodzielnienia osób doświadczających bezdomności. 

 
Oczywiście równie ważna jest edukacja, zdrowie i aktywność 

zawodowa. Jako miasto solidarności, w 2017 roku przyjmiemy 

Gdański Program Rozwiązywania Problemu Bezdomności, tak by 

skuteczniej rozwiązywać ten problem – mówił prezydent Paweł 

Adamowicz.

Drugim mówcą był Wojciech Bystry, Prezes Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Decyzją Sejmu RP obchodzony jest rok 2017 św. Brata Alberta, czołowego też polskiego malarza określanego za kolorystę. Bystry podał datę 17 czerwca 2017, kiedy to w Gdańsku odbędą się obchody św. Brata Alberta, połączone ze społeczną zbiórką funduszy na budowę schroniska dla osób bezdomnych. Prezes wspomniał, że Towarzystwo zostało powołane do życia w 1981 roku i jako jedno z nielicznych nie zostało zdelegalizowane podczas stanu wojennego. Posiada ono 68 kół w całej Polsce. Jest tendencja, aby powoli zamykać schroniska dla osób bezdomnych i przemieszczać ich do mieszkań.
Podczas konferencji FEANTSA 2017 wręczono doroczną nagrodę im. Romana Kotyrbasza, przyznawaną osobom wrażliwym na krzywdy społeczne i udzielającym pomoc osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Spośród siedmiu kandydatów, którzy przeszli do drugiego etapu konkursu, nagrodę przyznano Radosławowi Rzepeckiemu, inspektorowi z zakresu ochrony środowiska.
Laureat zaskoczony przyznaniem nagrody, podziękował za nią mówiąc, że brakuje pośredników pomiędzy tymi, którzy chcą dać dobro, a tymi którzy takie dobro potrzebują. I on właśnie spełnia rolę takiego pośrednika.
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, piastujący tą funkcję od września 2015 roku powiedział, że kwestia walki z bezdomnością od początku jest priorytetem w jego działalności. W naszym kraju – jak stwierdził - osoby bezdomne są wyrzucani poza nawias społeczny. Przypominamy sobie o takich osobach jedynie zimą, kiedy śmiertelnie zamarzają one od mrozu. Media zajmują się wówczas tym problemem, ale na zasadzie medialnej sensacji. A ten problem wymaga stałej walki przeciw stereotypom. Społeczeństwo nasze niewiele wie o tym złożonym problemie. Gdy na przykład próbuje się uruchomić łaźnię dla osób bezdomnych, to powstają protesty przeciw temu. Owszem można taka łaźnie wybudować, ale nie tu, a w innym miejscu, jak najdalej od protestujących.
Uczestnicy konferencji dowiedzieli się o tym, iż bezdomność jest skutkiem braku w Polsce mieszkalnictwa socjalnego. Zwłaszcza ostatnio poprzez reprywatyzację wiele osób pozostało bez możliwości zamieszkania. Stali się, bez własnej przyczyny, osobami bezdomnymi. Wiele też osób dzięki wolnym granicom wyjechało do innych krajów, gdzie im się nie powiodło i teraz nie mają do czego wrócić. Jak im teraz mamy pomóc? Według Bodnara trzeba stworzyć program dla takich osób, które chcą wrócić do swojej ojczyzny. Jest też nie rozwiązany problem z osobami, które opuszczają zakłady karne i nie mają gdzie zamieszkać. Są także osoby z zaburzeniami psychicznymi, które też powinny mieć zabezpieczone oddzielne warunki do zamieszkania.
Zebranym w Sali Audytorium ECS odczytano list Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbiety Rafalskiej, która wspomniała o nowych, nowatorskich metodach pracy socjalnej. Odnośnie osób bezdomnych weszły w życie korzystne zmiany, bo 55 organizacjom pozarządowym zajmującymi się takimi osobami, przyznano w 2016 roku łącznie 5 mln zł, a w 2017 roku tą kwotę podniesiono do 5,8 mln zł.
W dyskusji plenarnej jako pierwszy głos zabrał Piotr Olech, przedstawiciel Urzędu Miasta Gdańska (na powyższym zdjęciu drugi z prawej), który powiedział, że w Polsce za pomoc osobom bezdomnym odpowiadają gminy. Jakość usług i dystrybucja finansów niestety nie poszła za decentralizacją. Politycy nadal w większości twierdzą, że bezdomność jest z wyboru. Na szczęście gdzieś tak od 15 lat w zwalczaniu bezdomności coraz bardziej aktywne są samorządy.
W Gdańsku – jak powiedział Piotr Olech, postawiono na dokonanie diagnozy tego problemu. Jak również na aktywizację zawodową takich osób. Co istotne, że w naszym mieście ograniczono bezdomność uliczną. Szacuje się, że w Gdańsku jest obecnie około tysiąc osób bezdomnych. Szkoda tylko, że w Polsce nie ma krajowej strategii, co do likwidacji bezdomności.