poniedziałek, 25 września 2017

Test Coopera 29 i 30 września w Gdańsku


Miasto Gdańsk i AZS Centralny Ośrodek Sportu Akademickiego już po raz drugi organizują Gdański Bieg Coopera. Odbędzie się on w Kompleksie Sportowym przy Al. Grunwaldzkie 244 w Gdańsku Wrzeszczu. II GTS zaplanowano na dwa dni 29 i 30 września (piątek i sobota), w godzinach 9 – 15. Udział jest bezpłatny.

Test Coopera (czyt. test Kupera) jest próbą wytrzymałościową opracowaną przez amerykańskiego lekarza Kennetha H. Coopera na potrzeby armii USA w 1968 roku, polegająca na 12-minutowym nieprzerwanym biegu. Obecnie jest szeroko stosowany do badania sprawności fizycznej przede wszystkim sportowców. Celem Testu jest określenie maksymalnej wydolności tlenowej (tzw. pułap tlenowy V02max), która jest wyznacznikiem kondycji fizycznej. Kondycję fizyczną, w zależności od wieku i płci określa się na podstawie pokonanego dystansu. Można biec lub maszerować.

W I Gdańskim Teście Coopera, który odbył się w czerwcu 2017 r., uczestniczyło około 700 osób.

Niedziela 1 października 2017 wybory do Rady Dzielnicy Zaspa Rozstaje


Można powiedzieć o „cudzie wyborczym” dotyczącym dzielnicy Gdańska - Zaspa Rozstaje, w której mieszkam i gdzie znajduje się wielki szpital św. Wojciecha. Otóż w niedzielę 1 października 2017 roku w godz. 7.00-21.00 odbędą się wybory 15 delegatów do Rady Dzielnicy. Obecność wskazana!
Po raz kolejny udało się i do 1 września 2017 roku zgłoszono do Miejskiej Komisji ds. Wyborów w Jednostkach Pomocniczych jakimi są rady 33 dzielnic Gdańska, aż 22 kandydatów na radnych. Dzielnica ta jest ostatnią, która przystępuje do takich wyborów. Inne dzielnice dzięki powołaniu takich rad już od kilku lat otrzymują od Miasta dodatkowe wsparcie finansowe do realizacji lokalnych potrzeb.

Mieszkańcy dzielnicy Zaspa Rozstaje, w tym i tęczowego budynku widocznego z daleka od strony Zatoki Gdańskiej, jakby tego nie dostrzegali. Na szczęście nieco wcześniej chyba jakiś cud sprawił, że po nieudanych kilku próbach, wreszcie się udało i najaktywniejsi przedstawiciele mieszkańców Zaspy Rozstaje, 18 kwietnia 2017 złożyli wniosek o powołanie Rady Dzielnicy. Wniosek powinno poprzeć minimum 1085 osób, a poparło go - aż trudno w to uwierzyć - 1354 wyborców. Brawo! Teraz przyszedł czas na wybory 15 delegatów.
Jednym z 22 kandydatów jest Zofia Marcinkowska (na powyższym zdjęciu), której zamiarem jest dalsza społeczna działalność na rzecz wszystkich mieszkańców dzielnicy. Zadbanie także o to, aby wszystko odbywało się zgodnie z prawem, a dzielnica piękniała z dnia na dzień. - Chciałabym, żeby deweloperzy nie zabudowywali każdego wolnego skrawka i praktycznie robili to wyłącznie z myślą o swoich własnych interesach. Lepiej było by, żebyśmy wszyscy mieszkańcy cieszyli się np. nową pływalnią typu Aqua Park – mówi Marcinkowska.
Jak się zorientowałem, również zbierając podpisy pod swoją kandydaturą, jest bardzo nikła świadomość o wyborach do Rady Dzielnicy wśród mieszkańców Zaspy Rozstaje, wyznaczonych na niedzielę 1 października. Może udało by się nakłonić dziennikarzy Radia Gdańsk do nagłośnienia tych wyborów, tak jak to się już nie raz zdarzało.

VIII Kongres Mobilności Aktywnej, 26-27 września 2017 r.

Zapraszamy do udziału w VIII Kongresie Mobilności Aktywnej rozpoczynającym się we wtorek 26 września 2017, tym razem w Europejskim Centrum Solidarności gdyż w Amer Expo odbywają się targi kolejnictwa TRAKO. Kongres Mobilnosci, to dwudniowe wydarzenie, podczas którego odbywają się liczne prezentacje, debaty i sesje warsztatowe oraz możliwość spotkania ekspertów, analityków i praktyków z dziedziny zrównoważonej mobilności.
Kongres od lat jest jednym z ważniejszych środkowoeuropejskich wydarzeń poświęconych mobilności aktywnej, które wpływa na procesy kształtowania miast o wysokiej jakości życia. Jest to miejsce spotkań przedstawicieli samorządów, mieszkańców, przedstawicieli biznesu, szkół, instytucji i organizacji pozarządowych i innych osób zainteresowanych tematyką mobilności, nie tylko aktywnej. W tym roku organizatorzy spodziewają się ponad 300 uczestników, a główną tematyką tej edycji będą: nowoczesne planowanie mobilności miejskiej i przestrzeni publicznej przyjaznej pieszym oraz rowerzystom, psychologiczne i socjologiczne fundamenty mobilności oraz promocja zmian behawioralnych w tym obszarze mobilności.
Zaproszeni w tym roku prelegenci z Danii, Włoch, Słowenii i Polski opowiedzą m.in. o swoich doświadczeniach budowania miasta przyjaznego pieszym i rowerzystom.
Szczegółowy program oraz biogramy prelegentów dostępne na stronie: http://kongresmobilnosci.pl/ 
Organizator: Miasto Gdańsk, Współorganizator: Europejskie Centrum Solidarności, Partner: Polska Unia Mobilności Aktywnej

Polska, Hiszpania, Francja i Włochy

W powyższej kolejności, zniknęły ze stołów dania kuchni polskiej, hiszpańskiej, francuskiej i włoskiej, przygotowane na jubileuszowe obchody 70-lecia Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich przy AL. Legionów 7 w Gdańsku Wrzeszczu. Uroczystości odbyły się przy suto zastawionych stołach pod hasłem „smaki Europy”. Najbardziej pikantną i okazałą z uwagi na urokliwe hostessy - w mojej ocenie - była kuchnia hiszpańska.
Hiszpańskie kanapeczki były nie dość że kuszące, to i nieco drażniące podniebienie. A jak by tak jeszcze była w tle lekko słyszalna muzyka flemenco...
Nie mniej urokliwie prezentował się boks kuchni francuskiej i obsługi w typowych berecikach oraz z miniaturą Wieży Eiffla – najbardziej znanego obiektu architektonicznego Paryża, uznawanego za symbol tego miasta i niekiedy całej Francji. Jest też najwyższą budowlą w Paryżu i piątą co do wysokości we Francji.

Kuchnia francuska, to oczywiście mnogość serów i winogron.
Uczniowie ZSGH na jubileusz 70-lecia swej „budy” przygotowali też inne specjały kuchni francuskiej. Brakowało mi cichej gry na akordeonie.
Włoscy kelnerzy co rusz próbowali coś ulepszyć w prezentowanej włoskiej kuchni, ale makaronowa pasta z różnymi dodatkami, jakoś nie przypadła do gustu pół tysiącu gości jubileuszowych uroczystości.
Chociaż włoskie wędliny zniknęły ze stołów błyskawicznie.

Tuż z prawej przy wejściu do trzeciego balonowego salonu wyłącznie konsumpcyjnego, tradycyjna polska kuchnia serwowała krojoną na bieżąco ciepłą szynkę polaną wyborowym sosem.
Na półmiskach do wyboru oferowane były plastry polskiej szynki na zimno.
W polskiej kuchni kusiły też pasztety i rolady.

Ciekawe dania oryginalnie przystrojone przygotowała restauracja Zielona Papuga, mająca swoją siedzibę obok kortów ziemnych przy ulicy Uphagena we Wrzeszczu
Drobiowe galaretki z Zielonej Papugi próbowałem, były przednie.

Uczennice gdańskiego ZSGH przez cały czas uroczystości jubileuszowych czuwały nad tym, jak smakują i w jakim tempie „schodzą”dania kuchni polskiej.
Na kształtnych półmiskach poukładano różne, chyba smakowitości, piszę chyba gdyż nawet nie zdążyłem ich skosztować, bo tak szybko zniknęły ze stołu.
Dobrze chociaż, że udało mi się dotrzeć do rybnego półmisku z dorszem po grecku. Sorry, ale mój dziadek Eugeniusz Amerski, były szef kuchni restauracji „Pod Kominkiem” i „Akwarium” we Wrzeszczu, przyrządzał tę rybę bardziej pikantnie.
Ciekawe optycznie przygotował finezyjne trójkąty gdański Hotel Qubus. Też nie zdążyłem ich choćby spróbować.
W oddzielnym boksie serwowano słodycze, do którego dotarłem tylko przed rozpoczęciem jubileuszowych uroczystości, aby zrobić zdjęcia.
Ciekawie i zachęcająco wyglądały małe porcje różnobarwnych galaretek.
Słodycze, co udało mi się zauważyć, „schodziły” błyskawicznie, bo wiele osób spośród pół tysiąca jubileuszowych gości tylko na nie się decydowało.
Na szczęście współwłaścicielce Piekarni Cukierni Szydłowski i Hotelu Szydłowski we Wrzeszczu Michalinie Szydłowskiej, na jubileusz 70-lecia ZSGH, jej firma przygotowała do symbolicznego pocięcia aż trzy duże torty. Wystarczyło też i dla mnie, przyznaję jako łasuch skonsumowałem... dwie porcje.

Artyści z gdańskiego gastronomika

 
Część artystyczna rozbawiła około 500 gości uczestniczących w 
obchodach jubileuszu 70-lecia Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich przy AL. Legionów 7 w Gdańsku Wrzeszczu. Wielu utrwalało występy uzdolnionej artystycznie młodzieży, jak i ich nauczycieli. 
 
Występy artystyczne rozpoczęły czirliderki, symetrycznie wymachujące żółtymi pomponami podczas tańczenia.
Następnie młodzież ruchami rąk, niczym poskramiacze węży, obudzili uroczą solistkę i wspólnie z nią zaśpiewali pląsając w tańcu.
Widownię pozytywnie zaskoczył żeński duet śpiewający w języku francuskim przy doskonałym akompaniamencie. Na scenie zaprezentowały się nauczycielka języka francuskiego Ewa Rzeszotarska i uczennica Agnieszka Opiela (na zdjęciu z prawej).

Poziom artystyczny rósł z kolejnym występem. Zacząłem mieć wątpliwości, czy jestem na jubileuszu szkoły gastronomiczno-hotelarskiej czy muzycznej? Na scenę wkroczył z gitarą ksiądz Robert Zieliński, jak się okazało absolwent gastronomika z 1993 roku. Przytoczył dwie anegdotki z okresu nauki, jak to na przykład jedna z nauczycielek spytała go, jak on się myje tudzież kąpie, skoro nosi tak długie włosy i bardzo wąskie spodnie jako heavymetalowiec?
Ksiądz Robert Zieliński tak ładnie zaśpiewał i zagrał na gitarze balladę irlandzką, że przyjemnie było słuchać. Wtórowała mu niezwykle uzdolniona muzycznie i pełna werwy nauczycielka francuskiego Ewa Rzeszotarska. Siedząca w pierwszym rzędzie pomorska kurator oświaty Monika Kończyk robiła aparatem telefonicznym zdjęcia i od razu wstawiała je na facebooka.

Po księdzu na scenie pojawił się uczeń Dawid Borkowski i jak zaśpiewał swoim niezwykle silnym głosem, to widownia oniemiała. Tylko pomorska kurator oświaty Monika Kończyk opanowała zdziwienie tym głosem, wykonała fotkę soliście i wysłała w eter.
Solista uczeń Dawid Borkowski w kolejnym utworze pozyskał kilka wielbicielek, które obrzuciły go czerwonymi różami i zaczęły obfotografowywać aparatami telefonicznymi wzorem pani kurator.
Podczas części artystycznej jubileuszu chyba szkoły baletowo-muzycznej, co jakiś czas jedna z nauczycielek wystrzeliwała w stronę sceny fajerwerki, ku uciesze gości, w tym zwłaszcza uwidocznionej na zdjęciu Wiesławy Bromber,. dyrektorki gdańskiego 70-letniego ZSGH.
Uzdolniona muzycznie młodzież szkolna gdańskiego ZSGH wykonywała wspólnie kolejne światowe przeboje.
No i na finał wraz ze śpiewającą młodzieżą wystąpił super zespól baletowy.
Męscy członkowie zespołu baletowego próbowali do wspólnego tańca zaprosić siedzącą w pierwszym rzędzie Monikę Kończyk. Ale chyba nie był to trafny wybór, gdyż pomorska kurator oświaty przez cały czas robiła zdjęcia i posyłała je w świat.
Nie dała się długo prosić Wiesława Bromber,. dyrektorka gdańskiego 70-letniego ZSGH. Pokazała licznej, bo ponad pół tysięcznej widowni, jak się tańczy i szybko wyczuwa taneczne ruchy już zgranego baletu tańca nowoczesnego.
Ten popis baletu tańca nowoczesnego i dyrekcji ZSGH też został utrwalony przez pomorską kurator oświaty Monikę Kończyk i rozpropagowany na fecebooku. Ja czynie to podobnie.

niedziela, 24 września 2017

Wampir magnesem na Blog Forum Gdańsk 2017

Wykonaniem wspólnej fotografii zakończyła się najważniejsza w Polsce interdyscyplinarna konferencja dla blogerów Blog Forum 23-24.09.2017 w Gdańsku. Była niedziela, godzina osiemnasta, i ku zdziwieniu organizatorów, na scenę do wspólnego się uwiecznienia, wyszło sporo uczestników ogólnopolskiej konferencji.
Organizatorzy zapraszając blogerów już po raz trzeci z rzędu do Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, wzięli się na sposób, jako ostatni punkt dwudniowego programu wstawiając rozmowę, czyli sztukę wywiadu i opowieść Wampira. Ze znanym dziennikarzem radiowym i telewizyjnym Wojciechem Jagielskim rozmawiała Arlena Witt.
Na samym wstępie zadano publiczności pytanie, ile to wywiadów przeprowadził Wojciech Jagielski? Z widowni padło kilka różnych odpowiedzi, a to że około 300, nie ponad 600, ktoś inny podał liczbę 1,5 tysiąca, a ktoś bardziej zorientowany, że gdzieś tak z kilka tysięcy.
Wojciech Jagielski z dumą odparł, że przez 19 lat pracy w zawodzie dziennikarskim, jak tak policzył, co zajęło mu aż 6 sekund, to przeprowadził ponad 5 tysięcy wywiadów. A tak dokładnie, to 5158. Ostatni wywiad jaki przeprowadził, to z Pawłem Piotrem Kukizem, polskim muzykiem, wokalistą, autorem tekstów piosenek, aktorem, a ostatnio i politykiem. Jagielski zna go osobiście z koncertów w Jarocinie, bo Kukiz w latach 1984–2013 był liderem zespołu Piersi. Był też kandydatem w wyborach prezydenckich w 2015 roku, obecnie poseł na Sejm VIII kadencji. szef partii Nowoczesna. Na początku wywiadu Kukiz był agresywny, ale powoli mu to przeszło.
Wojciech Jagielski wspomniał, że najlepiej rozmawia mu się z ludźmi – podobnie jak on - po medycynie. Dobrze mu się rozmawiało z ekonomistą Leszkiem Balcerowiczem i byłym prezydentem Lechem Wałęsą. Pamięta, że w 1980 roku był tu w Gdańsku na spotkaniu z Wałęsą, wziął kilka ulotek i rozdał kolegom w swojej klasie. Został uznany w szkole za wroga socjalizmu i dyrekcja z "budy" go wyrzuciła.
Wojciech Jagielski lubi też rozmawiać z muzykami i to i tymi najsłynniejszymi w świecie. Od swoich rozmówców chce się dowiedzieć, co sprawiło, że osiągnęli życiowy sukces, w tym i zawodowy. Takie rozmowy, mające być obustronną polemiką intelektualną, wiele mu dają. Obecnie zazwyczaj przeprowadza rozmowy na żywo. Trwają one zazwyczaj do pól godziny. O wiele dłużej trwają przygotowania do przeprowadzenia takiego wywiadu. Szuka w wielu źródłach szczegółów o rozmówcy. Kieruje nim zwykła ludzka ciekawość. Tylko raz pewna ruda aktorka już po pierwszym pytaniu wyszła ze studia. Dopiero po latach zrozumiał, że dla niego jest coś humorystycznego, ale dla drugiej osoby może to być coś obraźliwego.
Jagielski przytoczył też kilka przykładów dziennikarskich wpadek, jak to nagraniowy nowy sprzęt odmówił mu posłuszeństwa po wywiadzie z wielkim muzykiem w USA. Po powrocie do Polski musiał "rzeźbić" aby coś z tego w radio wyszło. Inny muzyk po kilku minutach tak się zaciął, że nie szło dalej z nim rozmawiać. Okazało się, że tego dnia rzuciła go dziewczyna. 
Sporo problemów miał po wywiadzie z Madonną, gdyż to on z grona wielu dziennikarzy zadał jej najwięcej, bo aż 90 procent pytań, a jak puścili nagranie najpierw w szwedzkiej telewizji, a następnie w polskiej, to posądzono go o plagiat. Tłumaczenia na nic się zdały.
Zadano z sali Jagielskiemu tylko jedno pytanie, czy kiedyś czy też obecnie jest łatwiej przygotowywać się do takich wywiadów. Okazuje się, że pomimo istnienia internetu, teraz jest trudniej, bo realność zakłóca szum internetowy. Trzeba bardzo uważać, aby się nie nadziać na publikowaną nieprawdę, zadać głupie pytanie i tym samym na wizji się ośmieszyć.