piątek, 1 lipca 2016

Wypadek w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim

Do wypadku, na szczęście nie tragicznego w skutkach, doszło w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Otóż z drugiego piętra spadł na głowę rzecznik prasowej teatru Magdaleny Hajdysz, element oświetleniowego reflektora.
Stało się to podczas premiery medialnej musicalu „Kiss me, Kate!”, który od 1 lipca 2016 przez dwa miesiące letnich wakacji grany będzie na scenie elżbietańskiej tegoż teatru.
Poszkodowana z bólu omal nie zasłabła. W teatralnych ciemnościach siedziała tuż przy wejściu do scenicznej sali, aż tu nieoczekiwanie raptem coś twardego spadło jej na głowę. Próbę medialną wstrzymano, zapalono ogólne światło. Jako jeden z pierwszych z pomocą podążył reżyser musicalu Bernard Szyc.


                                                                    ?


To nie jest biały tupecik lub peruka. To co przytrzymuje na głowie Magdalena Hajdysz, to zimny kompres po nieoczekiwanym uderzeniu czymś twardym.
Okazało się, że to coś twardego, to nakrętka od reflektora oświetleniowego. Jego obsługa techniczna zachodzi w głowę, jak mogło dojść do czegoś takiego?
Nakrętka widocznie się obluzowała, nie miała odpowiedniego zabezpieczenia i spadła z drugiego piętra, tak niefortunnie, że akurat na głowę osoby promującej poczynania tej wyjątkowej w świecie placówki kulturalnej.
                                                                                                                                                                       
                                                    ?

Po jakimś czasie od momentu uderzenia w głowę, poszkodowana Magdalena Hajdysz próbowała nawet żartować, ale guz i bóle głowy z pewnością się pojawiły.
Reżyserem inspirowanego „Poskromieniem złośnicy” Szekspira „Kiss me, Kate!” jest Bernard Szyc, a spektakl jest wspólną produkcją GTS i Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Reżyser podczas premiery medialnej co rusz spoglądał w górę, w stronę bocianiego gniazda, w którym zamontowanych jest kilka reflektorów, jakby wcześniej intuicyjnie wyczuwał ten wypadek.
Podobną intuicją wykazał się, z trwogą spoglądający w górę na obsługujących reflektory, Rafał Ostrowski absolwent Studium Wokalno-Aktorskiego im. D. Baduszkowej w Gdyni (1994), solista Teatru Muzycznego, w zespole od 1994 r. Szkoda, że aktor lub reżyser nie przestrzegli rzeczniczki prasowej GTS, że ich intuicja – jak to u artystów - coś im podpowiada o czyhającym zagrożeniu.

 
Przypominam, że już 19 września 2014 roku, ewakuacja po alarmie bombowym przerwała uroczystą ceremonię otwarcia Gdańskiego Teatr Szekspirowskiego przy ul. Bogusławskiego na Głównym Mieście w Gdańsku, w której udział brali m.in. były premier Donald Tusk i minister kultury Małgorzata Omilianowska. Tuz po godz. 18 z widowni najpierw wyprowadzono Donalda Tuska, następnie marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, a po kilku minutach ze sceny poinformowano gości o konieczności opuszczenia budynku. Po dłuższych przeszukaniach alarm okazał się być fałszywy.
Tekst i zdjęcia: Włodzimierz Amerski

P.S. Te dwa powyższe znaki zapytania są w zastępstwie dwóch usuniętych zdjęć, z uwagi na poniższą interwencję Pani Rzecznik.

Panie Włodzimierzu,
Muszę przyznać, że jestem zażenowana tematem i treścią tego artykułu…
Ogromnie mi przykro, że - zamiast przygotować materiał na temat naszej premiery, czego dotyczyła konferencja prasowa, na którą został Pan zaproszony - €“ postanowił Pan poszukać taniej sensacji w tym niefortunnym, acz błahym i nieistotnym wydarzeniu, dodatkowo publikując zdjęcia, na których wykonanie nie wyraziłam zgody.
Czuję się głęboko zasmucona, że przedstawił Pan moją osobę oraz Teatr w niekorzystnym świetle.
Proszę zatem o usunięcie - ewentualnie zmodyfikowanie -€“ treści tego artykułu.
W razie pytań pozostaję do dyspozycji.
Pozdrawiam,
Magdalena Hajdysz
Rzecznik Prasowy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz