wtorek, 25 października 2016

Katorga zamiast zaszczyty


Raczej katorgą było bycie członkiem pocztów sztandarowych podczas uroczystości jubileuszowych obchodów 70-lecia Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 2 w Gdańsku Oruni oraz Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Wodnych i Melioracyjnych w Gdańsku Oruni. Odbyły się one w obszernej hali sportowej 21 października 2016 i trwały ponad dwie godziny.
Żal było patrzeć, jak młodzież szkolna, (a także rodzice), wytypowani do pocztów sztandarowych najprawdopodobniej za dobre oceny, ledwie co wytrzymywała trudy stania niemal na baczność przez ponad dwie godziny. Owszem robiono zmiany osobowe, ale to już w ostateczności. 
Pamiętam, jak ja za młodu za bardzo dobre oceny, jako w nagrodę też trzymałem szkolny sztandar i bardzo źle to wspominam. Właśnie za takie długie stanie, niemal do omdlenia. Moje złe doświadczenia podzieliła siedząca obok mnie na jubileuszu reprezentantka ZNP.

Apeluję, dyrekcje szkół zróbcie coś z tym należytego!
Co innego gdy podczas jubileuszowych uroczystości przez dwie godziny zajmowali siedzące miejsca członkowie Orkiestry Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku. Na początku orkiestra owszem odegrała polski hymn narodowy pod batutą kmdr ppor. SG Piotra Stempina, tym samym uświetniając imprezę.

Członkowie orkiestry dali się jednak złapać w pułapkę, bo czekali aż do końca ponad dwugodzinnej imprezy, aby coś tam jeszcze na koniec zagrać. A występował też trzyosobowy szkolny zespół muzyczny, który również miał miejsca siedzące. On mógł przecież wystąpić na końcu. Około 30 orkiestrantów czekało bezproduktywnie, ale dobrze chociaż, że miało miejsca siedzące. W przeciwieństwie do pocztów sztandarowych, które przez tak długi okres czasu stały na baczność. 
 
Niektórym osobom z orkiestry, dla zabicia czasu udawało się co rusz zaglądnąć do internetowych tabletów i dzięki temu było im nawet wesoło, co uwidacznia powyższe zjdęcie.
Te zaś osoby z orkiestry, które siedziały w tylnych rzędach, miały się za kogo schować i spokojnie mogły sobie nawet przyciąć komara.
Komara było czasami słychać i wtedy robiło się w miarę ciekawie podczas zbyt długich i nudnych wystąpień niektórych gości uczestniczących w jubileuszowych obchodach 70-lecia CKZiU nr 2 w Gdańsku Oruni.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz